"Andrzej Duda na prezydenta!" Prawo i Sprawiedliwość miało kandydata na najwyższy urząd w państwie wiele miesięcy przed wyborami 2015

Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda i Mariusz Błaszczak na wieczorze wyborczym w sztabie PiS. Ogłoszenie wyniku wyborów samorządowych. 16  listopada 2014 r. Warszawa
Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda i Mariusz Błaszczak na wieczorze wyborczym w sztabie PiS. Ogłoszenie wyniku wyborów samorządowych. 16 listopada 2014 r. Warszawa Fot. Bartek Syta / Polska Press

Andrzej Brzuszkiewicz

Andrzej Duda został wskazany przez Jarosława Kaczyńskiego jako kandydat na prezydenta 11 listopada 2014 r., wiele miesięcy przed wyborami. Przypomniała to w radiu TOK FM Małgorzata Kidawa-Błońska, choć błędnie wskazała rok. Przypominamy drogę Andrzeja Dudy do prezydentury.

- Kandydata na prezydenta PO musi wskazać wcześniej. 4 lata temu Jarosław Kaczyński wystawił Andrzeja Dudę 11 listopada - mówiła w środę w TOK FM Małgorzata Kidawa-Błońska, typowana na kandydatkę Platformy Obywatelskiej w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

Kandydat PiS na prezydenta

Rzeczywiście, Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem PiS na prezydenta będzie Andrzej Duda 11 listopada, ale nie cztery, tylko pięć lat temu, w 2014 r. Stało się w trakcie obchodów Święta Niepodległości, które zorganizowało w Krakowie Prawo i Sprawiedliwość.

Potrzebny jest człowiek, który będzie mieć odwagę i determinację Józefa Piłsudskiego, tę którą przejął Lech Kaczyński. Człowiek, który będzie potrafił wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności za tę ogromną zmianę, której potrzebujemy. Człowiek, który będzie potrafił połączyć siłę młodości z doświadczeniem starszych pokoleń - mówił w Krakowie 11 listopada 2014 r. Jarosław Kaczyński

- Tu w Krakowie jest taki człowiek - prezes PiS wskazał na Andrzeja Dudę.

Jeśli zostanę wybrany, moja prezydentura będzie dynamiczna, aktywna w polityce zagranicznej i będzie to prezydentura łączenia tutaj w Polsce - zapowiadał wtedy Andrzej Duda.

Andrzej Duda - kim był w 2014?

Przyszły prezydent był wtedy posłem do Parlamentu Europejskiego, wybranym kilka miesięcy wcześniej w maju. Kierował kampanią wyborczą PiS przed eurowyborami 2014 r. Wcześniej w latach 2006-2007 był podsekretarzem w ministerstwie sprawiedliwości, kierowanym przez Zbigniewa Ziobro. W 2008 został podsekretarzem stanu w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Odszedł w 2010 r. objęciu najwyższego urzędu w państwie przez Bronisława Komorowskiego. W 2010 r. został wybrany na radnego Krakowa, a w 2011 r. na posła na Sejm.

Krytycy przypominają, że na początku obecnego stulecia był członkiem Unii Wolności, choć jak twierdził w wywiadzie dla "Super Expressu", szybko się do niej rozczarował.

Jarosław Kaczyński już we wrześniu mówił Dudzie o starcie w wyborach

W wywiadzie dla "Polska Times", opublikowanym 21 listopada 2014 r., Andrzej Duda przyznał, że pierwsze rozmowy na temat jego startu w wyborach prezydenckich Jarosław Kaczyński przeprowadził z nim już we wrześniu.

We wrześniu premier Jarosław Kaczyński powiedział mi, że jestem jedną z tych osób, które są rozważane jako potencjalni kandydaci Prawa i Sprawiedliwości.

Wtedy prezes PiS brał pod uwagę jeszcze kilka innych osób. Ostateczna decyzja w sprawie kandydatury Andrzeja Dudy zapadła w październiku 2014 r.

W ostatnich dniach października premier Jarosław Kaczyński powiedział mi: Andrzej, stawiamy na ciebie, a twoją kandydaturę zaprezentujemy 11 listopada w Krakowie. To wówczas ostatecznie zapadła decyzja, że to ja będę kandydatem Prawa i Sprawiedliwości. O tej decyzji wiedziało bardzo wąskie grono osób z kierownictwa partii oraz kilku doradców. Dlatego do końca udało się utrzymać ją w tajemnicy.

PRZECZYTAJ: Wywiad "Polska Times" z kandydatem PiS na prezydenta Andrzejem Duda z listopada 2014 r.

- Dziś, z perspektywy imponującego zwycięstwa Andrzeja Dudy, mało kto już pamięta, jak marnie wyglądały dwa pierwsze miesiące jego prezydenckiej kampanii - przypominał zaraz po zaprzysiężeniu w sierpniu 2015 r. dziennikarz "Polska Times" Witold Głowacki.

- Atmosfera w sztabie była kiepska, jeszcze gorsza w terenie. Nikt nie wierzył w wygraną Dudy, na spotkania organizowane w powiatach przychodziło po 50 osób, sale świeciły pustkami - mówił "Gazecie Krakowskiej" jeden z polityków PiS. Wtedy interweniował prezes. Napisał ostry list do członków PiS, zagroził wycięciem z list wyborczych, tych, którzy nie zaangażują się w kampanię. Natychmiast ruszyły przygotowania do wielkiej konwencji w amerykańskim stylu.

PRZECZYTAJ: Od "Dudusia" do prezydenta Polski. Droga Andrzeja Dudy

Konwencja inaugurująca kampanię wyborczą Andrzeja Dudy była rzeczywiście zrealizowana z rozmachem. 7 lutego 2015 r. w warszawskim studiu ATM było gwarnie i kolorowo.

"Gdy Duda kończył swoje najważniejsze w życiu wystąpienie, do kandydata PiS na prezydenta dołączyła na scenie jego żona. Spod sufitu na salę sypało się konfetti. A przedstawiciele młodzieżówki PiS i reszta sali skandowali: Andrzej Duda - prezydentem!" - relacjonował dziennikarz Agencji Informacyjnej Polska Press Leszek Rudziński.

PRZECZYTAJ: Kampania prezydencka PiS. Andrzej Duda rozpoczyna kampanię

Potem była kampania, w której młody polityk wypadł znacznie lepiej od urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego. W 2015 r. pierwszy raz ogromną rolę odegrała kampania w internecie. Z ramienia PiS z sukcesem kierował nią młody polityk Paweł Szefernaker.

Wybory prezydenckie 2015

W pierwszej turze wyborów prezydenckich 10 maja 2015 r. Andrzej Duda zdobył 34,76 proc. głosów, a Bronisław Komorowski 33,77 proc.

W drugiej turze 24 maja wygrał Andrzej Duda z 51,55 proc. poparcia. Bronisław Komorowski uzyskał wynik 48,45 proc.

Andrzej Duda został zaprzysiężony na prezydenta 6 sierpnia 2015 r.

W opinii komentatorów politycznych, jedną z przyczyn sukcesu Andrzeja Dudy był bardzo wczesny start kampanii wyborczej.

Prawo i Sprawiedliwość miało dużo czasu, żeby wypromować swojego kandydata, który mierzył się z urzędującym prezydentem. Osoba sprawująca najwyższy urząd w państwie ma lepszą pozycję startową.

Opozycja nie ma na razie żadnego kandydata na prezydenta

Małgorzata Kidawa-Błońska w środowym wywiadzie w TOK FM mówiła, że kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta powinniśmy poznać na początku grudnia.

- Uprzedzę pana pytania i powiem, że jestem gotowa podjąć się tego wyzwania. Jednak w KO robimy gruntowne badania, sprawdzamy potencjalne szanse i wybierzemy najlepszego kandydata - powiedziała posłanka PO w rozmowie z Piotrem Kraśko.

Według doniesień medialnych, jej kandydatura jest uzgodniona z liderem PO Grzegorzem Schetyną.

Mówi się, że w przyszłorocznych wyborach mogą wystartować też Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL i Robert Biedroń z Wiosny. Pod znakiem zapytania jest też powrót do polskiej polityki Donalda Tuska.

Prezydent Andrzej Duda jeździ po Polsce, spotyka się z wyborcami. Publicyści i politycy komentują, że prezydent rozpoczął już kampanię przed wyborami 2020 r.

Pytany kilka dni temu przez "Polska Times" o to, czy wystartuje w przyszłorocznych wyborach odpowiedział:

Jestem względnie młodym człowiekiem i nie wybieram się jeszcze na emeryturę.

PRZECZYTAJ: Wywiad z prezydentem Andrzejem Dudą w "Polska Times"

Kandydaturę Andrzeja Dudy w wyborach 2020 r. wskazują politycy PiS. Kilka dni temu Joachim Brudziński powtórzył to w TVP INFO, zapowiadając, że sztab wyborczy zostanie powołany "za chwilę". Według Wirtualnej Polski, zaskoczył tym otoczenie prezydenta. Brudziński później określił swoją wypowiedź jako "palnięcie".

Andrzej Duda wygrywa w sondażach

W badaniach szans kandydatów na prezydenta Andrzej Duda pokonuje rywali. W ostatnim sondażu IBRiS dla Wirtualnej Polski, obecny prezydent zdobywa 52,5 proc. w starciu z Małgorzatą Kidawą-Błońską, która może liczyć na 38,4 proc. głosów.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

23.10.2019 18:11:13

już się zaczyna Qrevska muzyka , kulawy i reszta pisoTŁUKÓW wymyślają pisDOWTE uchwły a Maliniak będzie je wetował , a pisDOWACI wyborcy z radości robią w galoty , jaki to nasz Maliniak jes (mądry )

23.10.2019 15:37:43

Marszałek sejmu zarzadza date wyborów prezydenckich, wg. terminów podanych w konstytucji i tylko wtedy można mówić o kantydatach na urząd i prowadzić kampanię.



"Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej, a w razie opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej - nie później niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu, wyznaczając datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów."



A tak serio to:



jak do tej pory kazdy urzędujący w Polsce prezydent ubiegał się o druga kadencje.



więc nic w tym dziwnego, że Duda "był uznawany" za naturalnego kandydata.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie