Czy Georgette Mosbacher na spotkaniu z posłami broniła wolności mediów? Sprawdzamy co naprawdę powiedziała ambasador USA w Sejmie

fot. joanna urbaniec gazeta krakowska

Katarzyna Stańko

Ambasador USA na spotkaniu z posłami broniła wolności mediów w Polsce - twierdzą politycy PO, którzy uczestniczyli w tym wydarzeniu. Redakcja Demaskator24 postanowiła sprawdzić co naprawde mówiła w Sejmie Georgette Mosbacher. Dotarliśmy do nagrania ze spotkania ambasador USA z posłami z parlamentarnego zespołu polsko-amerykańskiego.

W środę w Sejmie odbyło się spotkanie amerykańskiej ambasador z posłami z polsko-amerykańskiego zespołu ds. wzajemnej współpracy. Już w trakcie spotkania posłowie PO: Marcin Święcicki i Agnieszka Pomaska poinformowali opinię publiczną za pomocą mediów społecznościowych, że amerykańska ambasador oskarżyła Polskę o „zamach na media”, (poseł Święcicki ), oraz dopytywała o stan polskiej legislacji w sprawie ewentualnych regulacji rynku mediów w naszym kraju (poseł Pomaska).

„Mosbacher w sejmie: w Kongresie wielka sympatia dla Polski, ale jest jedna rzecz, która może zepsuć te stosunki to zamach na wolne media. Ostrzegam, bo jestem szczera.”

Jak ustaliliśmy, słowa ambasador Mosbacher brzmiały nieco inaczej, jednak miały równie mocne przesłanie. Agencja Informacyjna Polska Press dotarła do zapisu dźwiękowego tego spotkania, chociaż sekretariat polsko-amerykańskiego komitetu poinformował nas, że ani nagrania, ani stenogramy ze środowego spotkania nie istnieją, ponieważ "nie ma takiego zwyczaju, aby tego typu spotkania rejestrować". Okazało się jednak, że spotkanie zostało nagrane.

Ambasador Georgette Mosbacher mówiła dużo i przychylnie o Polsce, a następnie zapytała o kwestię planowanych zmian w legislacji dotyczącej mediów: Oto zapis wypowiedzi ambasador USA: - "Czy będzie jakiś procedowany projekt, co do którego państwo myślicie, że należy się zainteresować, czy też coś może nas niepokoić? (...) Powinniście mieć świadomość, że jedna rzecz, co do której Kongres amerykański się zgadza zarówno demokraci, jak i republikanie, to jest wolność prasy. I nie mogę tego mocniej wyrazić. W tej chwili kongres w USA jest bardzo pozytywnie nastawiony do Polski. I demokraci i republikanie bardzo chętnie pomagają Polsce, bo wiedzą, że Polska jest bardzo ważnym sojusznikiem. Ale, to się może wszystko posypać, jeśli chodzi o wolność prasy, to tu wszystko jest czarno-białe w USA. I mówię to Państwu, bo słyszę o tym ciągle".

Ambasador kontynuuje: - "Jesteśmy przyzwyczajeni w USA, że prasa jest brutalna, (...) ale nie ingerujemy. Nie cierpimy tego, ale nie ingerujemy. Dlatego jeśli chodzi o wolność prasy, to z niczym Państwu nie pomogę. Kongres nie będzie tolerował takich rzeczy. Będę mówiła prawdę i taka jest prawda. Jakakolwiek ustawa… Mogę zrobić naprawdę dużo, ale w przypadku wolności prasy proszę do mnie nie dzwonić".

Słowa ambasador mają związek z doniesieniami polityków rządowych i wspierających ich mediów o planach repolonizacji mediów w Polsce. PiS wielokrotnie podnosiło kwestię przeważającego udziału zagranicznych koncernów w polskim rynku medialnym. Kwestia ta żywo interesuje zatem również Amerykanów. W rękach amerykańskich jest m.in. telewizja TVN, czołowy krytyk rządów Prawa i Sprawiedliwości, należąca obecnie do koncernu Discovery.
Moshbacher jeszcze na początku spotkania w Sejmie nie kryła, że chce dbać o interesy amerykańskiego biznesu w Polsce: „Nie jestem dyplomatką, jestem bizneswoman. Do dyplomacji przeszłam z biznesu."

Mosbacher podkreślała wagę polsko - amerykańskich stosunków i proponuje regularne konsultacje i politykę „otwartych drzwi”. Powtarza, że Polska jest ważna i należy do najważniejszych sojuszników prezydenta Trumpa. : „W USA jest 10 mln Polaków, a jeśli chodzi o inwestycje amerykańskie w Polsce, to ich wielkość sięga 67 mld dolarów.” „Chciałabym współpracować bardzo blisko. Zespół polsko-amerykański jest priorytetem, te relacje są również priorytetem dla prezydenta Trumpa. Polska jest uważana za najbliższego i najważniejszego sojusznika w regionie, któremu najbardziej ufamy.” Dodaje „byłabym wdzięczna, gdybym mogła być na bieżąco informowana, gdybym wiedziała zawczasu, gdybyśmy wiedzieli, nad czym pracujemy. By mieć pewność, ze zmiany legislacyjne są korzystne dla obu naszych krajów”.

Amerykańska ambasador zadeklarowała to, o czy mówi od początku swojej misji w naszym kraju. Chce bliskiej współpracy z Polską. Mamy wspólne interesy: gospodarcze, energetyczne, militarne, łączą nas takie kwestie, jak projekt Trójmorza, zagrożenie płynące ze strony Rosji. Mosbacher jest bardzo pragmatyczna, w zamian za bezpośrednie i częste kontakty ze stroną amerykańską oczekuje jednak od polskich parlamentarzystów dostępu do informacji, np. na temat planów legislacyjnych polskiego Sejmu w kwestii ewentualnych zmian na rynku mediów.

Georgette Mosbacher zaapelowała do posłów o otwartość w kwestii ewentualnych planów zmian w sprawie mediów. Przywołała przykład ustawy o IPN, która spowodowała kryzys w relacjach polsko-izraelskich i amerykańskich.. Gdybyśmy współpracowali ściślej, bardziej na bieżąco, to w przypadku takich ustaw, jak „Holocaust law” (tego określenia używa Mosbaher, czego nie ma już w polskim tłumaczeniu jej słów, ponieważ tłumaczenie brzmi: „zmiany związane z IPN”), „gdybyśmy byli skonsultowani odpowiednio wcześniej, to moglibyśmy wyrazić nasze stanowisko odpowiednio wcześniej. Więc, chciałabym abyśmy bardzo blisko, na poziomie roboczym, współpracowali. Możemy współpracować i zapewnić pozytywny rozwój w stosunkach dwustronnych”.

Po tych słowach ambasador podzieliła się głównymi celami, które zlecił jej prezydent Trump w pracy w Polsce: „Moje trzy priorytety to: po pierwsze - bezpieczeństwo gospodarcze. Zapewnienie, że amerykańskie firmy są sprawiedliwe traktowane w Polsce. Po drugie - bezpieczeństwo energetyczne po to, aby Polska mogła zdywersyfikować swoje źródła energii, żeby nie była uzależniona od Rosji.” Tutaj ambasador wspomina o podpisaniu trzech umów energetycznych między polską a USA i wspomina w tym kontekście rolę amerykańskiego sekretarza ds. energii. Trzecim priorytetem Mosbacher jest bezpieczeństwo wojskowe i swoje spotkanie z amerykańskim sekretarzem ds obrony Mattisem. Obiecuje na bieżąco informować o dalszych działaniach w zakresie amerykańsko - polskiej współpracy militarnej.

Strona amerykańska już wcześniej podkreślała, że gdyby „została wcześniej skonsultowana” , to mogłaby odpowiednio wcześniej wyrazić stanowisko, np. w sprawie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, której spowodowała kryzys w relacjach polsko-izraelskich, z której polska pod wpływem presji międzynarodowej wycofała się. W trakcie spotkania Mosbacher przywołała sprawę ustawy o IPN, jako przykład braku konsultacji na linii Polska-USA, jej zdaniem – potrzebnych.

Ambasador mówi o możliwym zaniku sympatii ze strony polityków USA, gdyby wolność mediów w Polsce była jednak zagrożona. „Nie mówię, co macie robić, ale co by się wydarzyło” - ostrzega.

Na te słowa w trakcie spotkania odpowiedziała przewodnicząca zespołu polsko-amerykańskiego Małgorzata Wypych z PiS: „istotna jest misja, którą polskie media mają spełniać” mówi Wypych, argumentując, że „większość mediów w Polsce nie jest w polskich rękach”. Posłanka PiS podkreśla, że „wolność prasy również jest niezwykle ważna i nie jest ona w żaden sposób zagrożona w naszym kraju".

Do dyskusji dołączyła się wówczas również posłanka Joanna Lichocka, również z PiS: „Zapewniam Panią, ze wolność słowa w Polsce jest w tej chwili w znaczenie szerszym stopniu, niż jeszcze kilka lat temu” - mówiła Lichocka, która podkreśliła, że wolność mediów w Polsce istnieje tak naprawdę dopiero za rządów PiS, wcześniej, zwłaszcza po katastrofie smoleńskiej "takiej wolności nie było", a dziennikarze byli wyrzucani z pracy. "Istniał drugi obieg informacji" – podkreśliła poseł Lichocka.

Po tym stwierdzeniu między Mosbacher i Lichocką wywiązała się żywa dyskusja. Mosbacher replikowała: "Znam media na całym świecie i wiem, że w dzisiejszych czasach jest tak dużo sposobów komunikowania się, jak internet, blogi. Tak naprawdę to jest bez znaczenia. Nikogo nie można uciszyć. Jakiekolwiek próby zmiany legislacji, które by ograniczyły własność, nieważne jaką własność (...), możemy w tym świecie komunikować się, jak chcemy. To jest łatwe. Zostawcie to w spokoju i znajdźcie inny sposób komunikacji" .

Poseł Lichocka odpowiedziała, że PiS wprowadziło zmiany w prawie prasowym, które umożliwiały zwalnianie dziennikarzy, którzy nie pisali zgodnie z dyrektywami wydawnictwa. „Teraz dziennikarze mają pełną swobodę” - posumowała Lichocka, dodając: „w najbliższym czasie nie mamy żadnych planów, aby w jakikolwiek sposób ograniczyć wolność działań mediów. Nie wydaje mi się, aby to w ogóle było wyobrażalne w Polsce, aby ktoś chciał zrobić zamach na wolne media” - zakończył swoją wypowiedź Lichocka.

Wymiana zdań między amerykańską ambasador a posłankami PiS na temat mediów w Polsce idealnie wpisuje się w dalszą część nagrania, w którym Mosbacher mówi o konieczności zatrudnienia specjalisty ds. marketing marki, jaką jest Polska. "Polska nie jest rozumiana na świecie" – podsumowuje Mosbacher,

Ambasador w żadnym momencie nie użyła takich słów, jak "zamach na niezależność mediów". Z jej wypowiedzi wynika jednak, że taki zarzut mógłby być wykorzystywany politycznie.

Poseł Marcin Święcicki w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press stwierdził, że być może nie padły słowa o „zamachu na wolne media”, ale „taka właśnie była intencja amerykańskiej ambasador.”

O informacje poprosiliśmy też innych uczestników spotkaniu, m.in. Joannę Lichocką (PiS) członkinię Rady Mediów Narodowych oraz przewodniczącą komitetu, Małgorzatę Wypych (PiS). Posłanki nie chciały komentować sprawy i rozwiać obaw dotyczących relacji polsko-amerykańskich, także w kontekście zniesienia wiz dla Polaków podróżujących do USA.

Na spotkaniu ambasador Mosbacher powtórzyła obietnicę starania o likwidacje obowiązku wizowego dla Polaków. Pytanie, jaki tak naprawdę jest jej wpływ na decyzje Kongresu, który decyduje o polityce wizowej USA. Polskie starania o zniesienie wiz trwają lata. Wielu polityków prowadziło działania dyplomatyczne na tym polu, a sprawa wiz jest dla naszych rodaków drażliwą kwestią, co pokazuje choćby wpis posła Krzysztof Sitarski z Kukiz15, który upublicznił na FB list do prezydenta Trumpa wysłany na tydzień przed ogłoszeniem wyników wyborów w USA, gdzie pisze, że to, że obywatele Polski "muszą starać się o wizy wjazdowe, co godzi to w poczucie solidarności i wzajemnego szacunku naszych narodów wspólnie walczących o najwyższe wartości." Poseł obiecuje dalszą walkę o zniesienie wiz dla Polaków podróżujących do USA.

Posłowie PO twierdzili, że na spotkaniu z posłami z zespołu polsko-amerykańskiego w Sejmie ambasador USA broniła niezależności mediów w Polsce. Redakcja Demaskator24 dotarła do nagrania z tego spotkania. Wynika z niego, że Georgette Mosbacher rzeczywiście mówiła wtedy o konieczności zapewnienia wolności mediów.

Źródło: Demaskator24

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie