Czy Marek Chrzanowski ma prawo pobierać wynagrodzenie mimo dymisji? Sprawdzamy status prawny byłego szefa KNF

fot. anna kaczmarz / dziennik polski / polska press

Katarzyna Stańko

Po rezygnacji ze stanowiska byłemu szefowi KNF odcięto dostęp do poczty, ale nie do pensji. "Marek Chrzanowski nie pełni już funkcji przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, ale nadal pobiera pensję" - mówił w poniedziałek na falach radia TOK FM europoseł Paweł Zalewski (PO). Sprawdziliśmy, czy byłemu szefowi KNF nadal przysługuje wynagrodzenie.

Marek Chrzanowski "pozostaje w stosunku pracy do końca grudnia zgodnie z art. 70 Kodeksu pracy – informuje Jacek Barszczewski, rzecznik KNF. Chodzi o około 33 tys. zł brutto miesięcznie, które były szef KNF będzie pobierał do końca roku, ponieważ, jak mówi kodeks pracy "w okresie wypowiedzenia pracownik ma prawo do wynagrodzenia w wysokości przysługującej przed odwołaniem”. - Nie ma dostępu do zasobów KNF, w tym do dokumentów. Telefon komórkowy pozostaje aktywny, bez dostępu do poczty i zasobów – dodaje rzecznik KNF.

Kodeks pracy:
Art. 70. § 1. Pracownik zatrudniony na podstawie powołania może być
w każdym czasie – niezwłocznie lub w określonym terminie – odwołany ze stanowiska
przez organ, który go powołał. Dotyczy to również pracownika, który na podstawie
przepisów szczególnych został powołany na stanowisko na czas określony.
§ 1 Odwołanie powinno być dokonane na piśmie.
§ 1
2 Stosunek pracy z pracownikiem odwołanym ze stanowiska rozwiązuje się
na zasadach określonych w przepisach niniejszego oddziału, chyba że przepisy
szczególne stanowią inaczej.
§ 2. Odwołanie jest równoznaczne z wypowiedzeniem umowy o pracę.
W okresie wypowiedzenia pracownik ma prawo do wynagrodzenia w wysokości
przysługującej przed odwołaniem.

Marek Chrzanowski złożył dymisję po zeszłotygodniowej publikacji "Gazety Wyborczej" opisującej zapis taśm, na których rzekomo zaproponował przychylność nadzoru dla Getin Noble Banku należącego do jednego z najbogatszych Polaków, Leszka Czarneckiego w zamian za 40 mln złotych, czyli wynagrodzenia za zatrudnienie powiązanego z Chrzanowskim prawnika Marka Kowalczyka. Czarnecki złożył doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. O wszczęciu i objęciu osobistym nadzorem śledztwa poinformował we wtorek prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Jako wstępną kwalifikację prawną zgłoszenia przyjęto artykuł 231 paragraf 2 Kodeksu karnego - przekroczenie przez funkcjonariusza publicznego uprawnień celem osiągnięcia korzyści majątkowej przez osobę trzecią.Premier przyjął Dymisję Chrzanowskiego.

W zeszłą środę agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego, któremu prokuratura powierzyła prowadzenie śledztwa, weszli do biura KNF i zabezpieczyli materiały dowodowe. W poniedziałek Leszek Czarnecki wraz ze swoim pełnomocnikiem mecenasem Romanem Giertychem przyjechali do prokuratury w Katowicach. Prezes banku tam zeznawał - Dla mnie to przede wszystkim afera korupcyjna – Czarnecki mówił dziennikarzom przed wejściem do prokuratury.

Do kłopotów byłego Przewodniczącego KNF dochodzi oskarżenie o plagiat oraz "znikome osiągnięcia naukowe", które wytykają Chrzanowskiemu recenzenci jego dorobku naukowego, m.in. prof. Beata Filipiak z Uniwersytetu Szczecińskiego. Pisze o tym poniedziałkowa "Rzeczpospolita". Plagiat w monografii habilitacyjnej "Polityka regionalna a system finansów publicznych.Wpływ wydatków strukturalnych na tempo konwergencji polskich regionów" zarzuca Chrzanowskiemu dr hab. Wojciech Misiąg, ekonomista, b.wiceminister finansów i wiceprezes NIK. Chrzanowski odcina się od zarzutów.

Marek Chrzanowski może pobierać pensję z KNF. Zgodnie z przepisami prawa pracy, pieniądze przysługują mu do końca okresu wypowiedzenia, czyli do końca roku.

Źródło: Demaskator24

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

28.11.2018 08:40:29

Testowy

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie