Czy polski konsul w Norwegii zostanie odwołany? Polski MSZ swoje, a norweski swoje

Katarzyna Stańko

Wciąż nie wiemy, czy konsul Sławomir Kowalski wyjedzie z Norwegii. Polskie i norweskie ministerstwa spraw zagranicznych mają odmienne stanowiska w tej sprawie.

W sprawie konsula Sławomira Kowalskiego mamy do czynienia z sytuacją patową. Polska nie uznaje wezwania do odwołania konsula, które wystosowało norweskie ministerstwo spraw zagranicznych. Polski MSZ tłumaczy, że nie otrzymało formalnego stanowiska strony norweskiej w tej sprawie. Norwegia stoi na stanowisku, że wezwanie do odwołania konsula wystosowane podczas spotkania dyplomatów to akt dyplomatyczny, który zwyczajowo powinien być respektowany.

Norweski MSZ zażądał odwołania konsula Sławomira Kowalskiego z ambasady RP w Oslo. - Nasze ministerstwo w zeszłym tygodniu na oficjalnym spotkaniu w Oslo poprosiło polski MSZ o odwołanie konsula Sławomira Kowalskiego. Uznajemy to za akt dyplomatyczny uznawany w dyplomacji. Oczekujemy, że konsul wyjedzie w ciągu 3 tygodni z Norwegii – powiedziała w środę w rozmowie z Demaskator24 Ane Haavardsdatter Lunde, wicedyrektor biura prasowego w norweskim MSZ. Lunde dodała, że nie wyklucza wysłania pisemnego powiadomienia strony polskiej w tej sprawie.

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz zdecydował o pozostaniu konsula Sławomira Kowalskiego na pełnionym przez niego obecnie stanowisku do końca kadencji, która upływa z końcem czerwca. Polski MSZ przesłał nam w środę komunikat, z którego wynika, że ministerstwo nie otrzymał formalnego stanowiska norweskiej strony.

Stanowisko polskiego MSZ

"Informujemy, że minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz podjął decyzję o pozostaniu konsula Sławomira Kowalskiego na pełnionym przez niego obecnie stanowisku do końca kadencji, która upływa z końcem czerwca br. Konsul Kowalski pełni obowiązki kierownika wydziału konsularnego Ambasady RP w Królestwie Norwegii od 2013 r.
MSZ stoi na stanowisku, że zarzuty strony norweskiej wobec pracy konsula Kowalskiego są nieuzasadnione. Resort spraw zagranicznych dobrze ocenia pracę konsula w Norwegii, w szczególności jeśli chodzi o jego działania na rzecz obrony interesów polskich rodzin.
W kwestii rzekomego wezwania norweskiego MSZ do odwołania konsula Kowalskiego z zajmowanego przez niego stanowiska pragniemy poinformować, że nie otrzymaliśmy formalnego stanowiska strony norweskiej w tej sprawie."

- Sytuacją, kiedy dyplomata musi niezwłocznie opuścić kraj pełnienia swojej misji, jest uznanie go za persona non grata. Zwykle ma wtedy na to od 48 godzin do kilku dni. W tej sytuacji tak nie jest. Należy jednak zauważyć, że norweski MSZ wielokrotnie upominał polskiego dyplomatę, jednak te upomnienia nie odniosły skutku. Minister Czaputowicz decydując się na pozostawienie konsula na placówce zajmuje zdecydowane stanowisko - mówi dziennikarce Demaskator24 Dr Janusz Sibora, ekspert ds. protokołu dyplomatycznego. Oznacza to wejście w konflikt na płaszczyźnie dyplomatycznej pomiędzy Polską a Norwegią - dodaje dr Sibora.

Konsul Sławomir Kowalski udzielił pomocy 150 polskim rodzinom, którym norweski Barnevernet odebrał dzieci.

Informacja o odwołaniu polskiego konsula w związku z jego interwencjami przeciwko decyzjom norweskiego urzędu ds. dzieci pojawiła się w mediach norweskich w poniedziałek. Ane Haavardsdatter Lunde z norweskiego MSZ potwierdziła we wtorek redakcji Demaskator24 informację, że konsul Sławomir Kowalski ma zostać odwołany w związku z „nieodpowiednim zachowaniem jako dyplomata”. Linde odmówiła komentarza na temat kontekstu decyzji oraz możliwości przedłużenia misji konsula Kowalskiego.

Szef MSZ Jacek Czaputowicz stwierdził we wtorek, że polskie MSZ nie otrzymało formalnego stanowiska strony norweskiej w tej sprawie, a konsul Kowalski ma pełnić swoją misję zgodnie z planem do końca czerwca.

Konsul Sławomir Kowalski znany jest z tego, że udzielał pomocy prawnej rodzinom, którym urzędnicy norweskiego urzędu ds. dzieci odbierali potomstwo z powodów, które często wydają się kontrowersyjne, np. gdy matka zbyt dużo podróżuje lub zażywa określone leki.

Konsul Kowalski zabiegał o widzenia rodziców z dziećmi, walczył o respektowanie praw nieletnich gwarantowanych przez międzynarodowe konwencje. Chodzi m.in. o prawo do kontaktu z rodzicami oraz do posługiwania się językiem polskim. Próbował też przeciwdziałać odbieraniu dzieci. Za swoją działalność został nagrodzony tytułem Konsula Roku 2016, przyznawanym przez polskie MSZ.

- Polski konsul jest bardzo znany w Norwegii jako osoba, która upomina się o prawa polskich obywateli gwarantowane przez konwencje międzynarodowe. Relacje polsko-norweskie są dobre i mam nadzieję, że konsul Kowalski, którego dokonania są mi doskonale znane, jednak pozostanie na placówce - mówi AIP Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości.

Jerzy Kwaśniewski z organizacji Ordo Iuris, która wspiera działania konsula na rzecz pomocy polskim rodzinom w Norwegii, informuje, że istnieje nagranie, na którym widać norweska policja nie wpuściła w zeszłym roku konsula do siedziby Barnevernet, naruszając jego immunitet dyplomatyczny. Doszło do przepychanek. 

Surowe prawo

- To konflikt między dwoma systemami prawa: polskim, które daje pierwszeństwo rodzinie w decydowaniu o wychowaniu dziecka oraz norweskim, gdzie to państwo wyznacza standardy wychowawcze - uważa dr Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris.

Polskie rodziny, które miały do czynienia z Barnevernet, skarżą się na izolację dzieci oraz przenoszenie ich do rodzin zastępczych, które nie mówią w języku polskim, często wyznają inną religię i wartości.

W norweskich rodzinach zastępczych i ośrodkach Barnevernet znajduje się kilkanaście tysięcy dzieci - to znaczący odsetek, jak na 5 mln kraj. Kilka tysięcy dzieci „oddawane jest w sposób dobrowolny” przez rodziców obawiających się, że przeciwstawienie się urzędowi mogłoby skutkować odebraniem dzieci na zawsze.

- Dzieci imigrantom odbierane są w trybie specjalnym, poza drogą sądową, a nawet bez wcześniejszego uprzedzenia rodzin. Urzędnicy Bernevernet obawiają się, że uprzedzona o wszczęciu procedury kontrolnej rodzina opuści kraj - tłumaczy AIP dr Tymoteusz Zych z Ordo Iuris . - Zdarzają się sytuacje patologiczne, ale zdecydowana większość konfliktów na linii Barnevernet-rodzice wynika z założeń norweskiego systemu opieki polegającego na zasadzie pierwszeństwa państwa przed rodziną w decydowaniu, co dla dziecka jest najlepsze i w jaki sposób ma być wychowywane - dodaje dr Zych.

Wideo

polecane: Flesz: Koniec gorszego jedzenia - żywność w Polsce, jak na zachodzie.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

2019.03.26 06:53:18

Megan - prawo musi być odpowiedniej jakości. Jeśli jest złej jakości, odpowiadać powinien jego autor, a nie obywatel. W głośnych przypadkach odbierania dzieci w Norwegii, nie było uzasadnienia dla takich działań. Nie udowodniono przemocy, alkoholizmu, ani innej patologii, a przyczynami były niesprawdzone donosy lub bzdury typu "dziecko jest smutne" (po śmierci babci).

Pozdrawiam.

2019.02.13 16:51:55

Jak się chce mieszkać w innym kraju, to trzeba się stosować do przepisów tam obowiązujących. A jak nie, to wracać do tego zapyziałego Katolandu polskiego.

2019.02.13 16:51:44

Jak się chce mieszkać w innym kraju, to trzeba się stosować do przepisów tam obowiązujących. A jak nie, to wracać do tego zapyziałego Katolandu polskiego.

2019.02.10 09:47:01

Kto kaze siedziec Polakom w Norwegii? Jak nie podoba sie ich prawo to wracac do Wolski:D

2019.02.10 09:46:54

Kto kaze siedziec Polakom w Norwegii? Jak nie podoba sie ich prawo to wracac do Wolski:D

2019.01.31 02:21:10

Hypokryzja

2019.01.31 02:20:55

Hypokryzja

2019.01.31 02:20:28

Hypokryzja

2019.01.31 02:20:21

Hypokryzja

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie