Czy projekt nowelizacji ustawy o przemocy w rodzinie pogorszy sytuację ofiar?

Katarzyna Stańko

Premier Mateusz Morawiecki zablokował projekt nowelizacji ustawy o przemocy w rodzinie, przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Sprawdziliśmy, czy zmiany, zaproponowane przez ministerstwo, mogą pogorszyć sytuację ofiar przemocy.

- Nowe prawo nie będzie chronić osób starszych, niepełnosprawnych ani ofiar przemocy w rodzinie z syndromem stresu pourazowego czy wyuczonej bezradności - podkreśla w rozmowie z Demaskator24 Sylwia Spurek, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich.

Po zmasowanej krytyce opozycji i organizacji pozarządowych Premier Morawiecki ogłosił w środę, że projekt wróci do ministerstwa. Uzasadnił swoją decyzję koniecznością “wyeliminowania wszystkich błędnych zapisów z projektu”. Opozycja oskarża rząd o pozorne działania w kwestii ochrony ofiar przemocy oraz o niewdrażanie Konwencji stambulskiej, tzw. konwencji przemocowej, którą Polska ratyfikowała w 2015 r.

Podstawowym zarzutem wobec projektu MRPiPS jest to, że z definicji przemocy domowej, określanej jako “jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste”, wykreślono słowo “jednorazowe”. Oznacza to, że aby wszcząć procedurę ochrony ofiary przemoc w rodzinie musi być zjawiskiem powtarzalnym. - Dwa lata temu w Rosji przyjęto ustawę depenalizującą jednorazową przemoc w rodzinie. Sprawca, który “tylko” jednorazowo zastosował przemoc psychiczną, fizyczną czy seksualną nie jest narażony na konkretna reakcje państwa, a ofiara nie może liczyć na konkretne wsparcie i pomoc. To niepokojące, że idziemy w kierunku rosyjskich standardów - ostrzega Sylwia Spurek.

Kolejnym mankamentem projektu jest potrzeba zgody ofiary do wszczęcia procedury monitorowania przemocy przez policję i pracowników socjalnych (czyli tzw. niebieskiej karty). - Projektodawca nie uwzględnia sytuacji, w jakiej znajduje się ofiara. Uwikłana emocjonalnie lub ekonomicznie nie jest w stanie swobodnie i świadomie wyrazić zgody na wszczęcie procedur przeciwko sprawcy - wskazuje Spurek. - Kiedy chodzi o życie, zdrowie, bezpieczeństwo ofiary, państwo powinno z całą konsekwencją i determinacją reagować na przemoc- podsumowuje.

Innymi zmianami, które wprowadził projekt ustawy jest przeniesienie odpowiedzialności w sprawie prowadzenia sprawy przemocy wobec dziecka z pracownika socjalnego na policjanta. Projekt gwarantował również sprawcy przemocy dostęp do dokumentacji w sprawie. Ustawodawca wskazał również na konieczność zbadania kwestii tzw. konfliktu domowego. Zdaniem Sylwii Spurek może to powielać stereotyp przemocy w rodzinie jako wewnętrznej sprawy między członkami rodziny, gdzie małżonkowie czy partnerzy powinni sobie sami poradzić, a państwo nie powinno w te sprawy ingerować.

W 2017 r. policja odnotowała w Polsce 165 770 przypadków przemocy w rodzinie, to o 4303 przypadki więcej niż w 2016 r. Dominuje przemoc psychiczna: 46,5 proc. Na drugim miejscu w statystykach znajduje się przemoc fizyczna: 36,18 proc. wszystkich zgłoszeń. Najwięcej przypadków przemocy domowej w 2017 r. odnotowano w Katowicach (14,9 tys.), we Wrocławiu (13,9 tys.) oraz w Olsztynie (12 tys.).W 2017 r.policjanci wypełnili 75 662 formularzy “Niebieska Karta-A”, co oznacza wzrost o 2,9 proc. r/r Największą grupę osób, dotkniętych przemocą w rodzinie stanowią kobiety( 73,4 proc.) i dzieci (14,6 proc.). Policjanci odnotowali 11 tys. przypadków przemocy wobec mężczyzn.

Projekt ustawy przygotowany przez Ministerstwo Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej pogarsza sytuacje prawną ofiar przemocy w rodzinie. Zdaniem ekspertów, szczególnie negatywne konsekwencje mogą wywołać: wykreślenie z definicji przemocy słowa "jednorazowa" oraz potrzeba zgody ofiary na rozpoczęcie monitorowania sytuacji w rodzinie przez policję oraz opiekę społeczną.

Wideo

polecane: Flesz: Koniec świata jest blisko? Kilka już za nami...

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie