Czy Solidarność ukarze swoich członków, którzy biorą udział w strajku nauczycieli?

Katarzyna Stańko

Czy związek zawodowy Solidarność nauczycieli jest zadowolony z podpisanego z rządem porozumienia oraz czy nauczyciele z Solidarności, którzy strajkują, zostaną ukarani – wyjaśnia Jolanta Zawistowicz, szefowa małopolskiej sekcji oświaty NSZZ Solidarność.

Demaskator24: Według ZNP, na poziomie lokalnym nauczyciele z Solidarności również strajkują. Co to oznacza?

Jolanta Zawistowicz: Nie ma czegoś takiego, jak na poziomie lokalnym czy centralnym. To wygląda w ten sposób, że każdy pracownik deklaruje gotowość podjęcia akcji protestacyjnej, ale organizatorem musi być związek zawodowy, bo to on wchodzi w spór. Każdy pracownik, niezależnie czy jest związkowcem czy nie, deklaruje swoją wolę. Każdy podejmuje tę decyzję we własnym sumieniu. Organizatorem strajków jest ZNP, a nie Solidarność. My podpisaliśmy porozumienie z rządem, ponieważ chcemy otrzymać minimum, które obiecał rząd.

Czy za przystąpienie do strajku będą kary, jakie są zasady w związku Solidarność?

Podejrzewam, do czego pani zmierza. Przewodniczący Ryszard Proksa użył takiego sformułowania, że będą rozliczane decyzje, ale szef Związku powiedział, to dotyczy decyzji komisji międzyzakładowych w poszczególnych częściach kraju, które to komisje podjęły swoje uchwały wbrew zasadom statutowym i będą na tą okoliczność składać wyjaśnienia. To jest kwestia instytucjonalna. Było stanowisko centrali krajowej, że nie ma porozumień z innymi centralami związkowymi, ponieważ my mamy inne postulaty i były inne formy protestu. Nie ma czegoś takiego, jak jakaś kara. Jeśli ktoś podjął decyzję o strajku, zakładam, że wie, co robi.

Czy Solidarność jest zadowolona z porozumienia z rządem?

Przewrotnie mogłabym powiedzieć, że nie. Każdy kompromis to jest rezygnacja z części postulatów. To jest ruch w kierunku strony przeciwnej. I pod tym względem trudno powiedzieć, że jest to pełnia szczęścia. Padło pytanie, czy decydujemy się na wariant zaproponowany przez rząd, czy nie dostajemy nic. W związku z tym jesteśmy częściowo zadowoleni. Oczekujemy reformy systemu wynagradzania. Na pewno nie zgodzimy się na zwalnianie jednych nauczycieli i podnoszenie pensum innym. Pensja nauczyciela powinna być uzależniona od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. O to wnioskujemy od wielu lat. Wtedy nie musielibyśmy udawać się po jałmużnę do kolejnych rządów, a pensje nauczycieli samoczynnie by się regulowały.

Co udało się wywalczyć "Solidarności" w porozumieniu z rządem?
Wzrost wynagrodzeń w roku 2019. Do podwyżki styczniowej została dołożona podwyżka 9,6 proc. wynagrodzenia zasadniczego. Wraz z nim rosną dodatki, np. stażowy. Druga kwestia, mamy podpisaną deklaracje o zmianie systemu wynagradzania w roku 2020, chodzi o powiązanie płacy nauczycieli z jakimś wskaźnikiem gospodarczym. Nasza propozycja, aby było to przeciętne wynagrodzenie w gospodarce. Trzecia i czwarta kwestia to zmiana niekorzystnych przepisów dotyczących awansu zawodowego i oceny pracy nauczycieli. Dzięki temu, że przepisy te mają wrócić do stanu prawnego sprzed 1 września 2018 r., nie będzie wydłużenia ścieżki awansu zawodowego, nie będzie straty na płacach nauczycieli i dłuższego oczekiwania na stabilizacje w zawodzie. Kwestia wydłużenia awansu zawodowego bardzo rozjątrzyła środowisko, ponieważ było to krzywdzące. Te dwa ostatnie postulaty są bardzo ważne. Dodatkowo rząd zaproponował jeszcze 300 zł dodatku na wychowawstwo, który będzie szedł z ministerstwa jako dotacja. Chodzi o wychowawstwa nie tylko w szkołach, ale i przedszkolach czy szkołach przyszpitalnych i innych placówkach również. Nie oznacza to, że zostanie zniesiony dotychczasowy dodatek za wychowawstwo. 1000 zł dostanie nauczyciel stażysta i została zwiększona pula godzin do dyspozycji dyrektora, żeby zapłacić nauczycielom za zajęcia, które do tej pory mieli nieodpłatne, czyli tzw. godziny karciane.

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

2019.04.10 21:29:52

bronias ma wielkie uszy - co mu sie stało?

2019.04.10 21:27:11

co to są gnojne taczki?

2019.04.10 15:17:14

PO matołów ci u nas dostatek.

2019.04.10 10:19:24

Szkoda mi zwykłych związkowców sprzedanych przez kacyków z władz centralnych.

2019.04.10 07:45:48

slidarności już nie ma.

2019.04.10 07:37:58

tyle trzeba bylo zmienic by nic sie nie zmienilo - "solidarnosc" = "CRZZ" - jezeli ktos to jeszcze pamieta

2019.04.09 15:22:26

oni muwia ze maja po 2000zl 3444zl aktomapo640zl i mniej i niemoga strajkowac i co maja zrobic co miesiac

2019.04.09 14:31:22

to nie jest solidarność to członkowie i radni pis

2019.04.09 14:22:10

Podano przed chwilą, że proksa zarabia 11700 brutto.

2019.04.09 12:05:05

Nie macie prawa do nazwy " Solidarność ". Członkowie was powinni ukarać i wywieźć na gnojnych taczkach. Precz!

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie