Donald Trump. Wpadki miliardera, który przyzwyczajony jest do tego, że dostaje to, co chce

NICHOLAS KAMM/AFP/East News

Katarzyna Stańko

Amerykański prezydent znany jest ze swobodnego stylu bycia, potocznego języka i niekonwencjonalnych zachowań. Nie stroni od kobiet. Bywa, że oratorskie zapędy i emocje miliardera przyzwyczajonego do dyktowania innym, co mają robić, górują nad protokołem dyplomatycznym, do którego europejscy politycy mają bardziej pryncypialny stosunek. Prezydent Trump nie ma zwyczaju słuchać swoich doradców. Robi i mówi to, co uważa za słuszne w danym momencie. Jak sam przyznał, nie wahałby się używać haków na swoich przeciwników politycznych.

W niedawnym wywiadzie dla amerykańskiej telewizji ABC Donald Trump powiedział, że gdyby inne państwo zaoferowało mu materiały, które skompromitowałyby jego rywali w przyszłorocznych wyborach, to byłby otwarty na przyjęcie takiej propozycji. - Myślę, że chciałbym to usłyszeć - powiedział Donald Trump w rozmowie z kanałem ABC News - Nie ma nic złego w słuchaniu - dodał amerykański prezydent. Wypowiedź spotkała się z szeroką krytyką jego potencjalnych rywali w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, ale także w innych środowiskach.

Każde spotkanie z amerykańskim prezydentem jest wyzwaniem dla specjalistów od protokołu dyplomatycznego i powodem ogromnego stresu dla organizatorów.

Po poprzednim spotkaniu prezydentów Polski i USA w zeszłym roku, to prezydent Trump, a nie prezydent Andrzej Duda, ogłosił, ile ma kosztować tzw. Fort Trump, czyli miks rotacyjnych i stacjonarnych baz amerykańskich wojsk w Polsce. Donald Trump wspomniał, że koszt, który chcą ponieść Polacy, to 2 mld dolarów.

Dyplomacja twitterowa – bez konsultacji z sojusznikami z NATO

Szum w świecie dyplomacji i protesty wśród sojuszników Stanów Zjednoczonych w NATO wywołało ogłoszenie w grudniu 2018 r wyjścia wojsk amerykańskich z Syrii i Afganistanu bez wcześniejszego poinformowania o tej decyzji sojuszników z NATO. - Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podjął decyzję o wycofaniu sił USA z Syrii wbrew opinii ówczesnego szefa Pentagonu Jima Mattisa i doradców wojskowych oraz ds. bezpieczeństwa – alarmował dziennik "Washington Post". Swoją decyzję Trump uzasadniał interesami Stanów Zjednoczonych, poinformował o niej na Twitterze. Po decyzji prezydenta Trumpa do dymisji podał się Jim Mattis. Decyzja wywołała krytyczne reakcje w Kongresie, w tym wśród kongresmenów z Partii Republikańskiej. „Amerykańskie wyjście z Syrii przyczyni się do wygranej państwa Islamskiego, Iranu i prezydenta Syrii Baszara el-Asada oraz Rosji” - ocenił jeden z wpływowych senatorów Lindsey Graham.

Niejednoznaczne traktowanie Rosji

Przed spotkaniem z przywódcami G7 w ostatni weekend Donald Trump powiedział, że jest możliwe, iż zaprosi Rosję na przyszłoroczne spotkanie tej grupy w 2020 r, kiedy gospodarzem szczytu będą Stany Zjednoczone. Rosja został wykluczona z tego prestiżowego forum najbogatszych państw świata w konsekwencji sankcji, które na naszego wschodniego sąsiada nałożone za aneksję Krymu w 2014 r i wrogie działania w Donbasie. Przywódcy G7 są przeciwni powrotowi do formatu G8 i zaproszeniu Władimira Putina na kolejny szczyt. Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział, że będzie starał się przekonać liderów, iż na następny szczyt warto zaprosić Ukrainę, jako gościa, a nie Rosję. Tusk podkreślił, że powody, dla których Rosję usunięto z grupy najbardziej rozwiniętych gospodarczo państw świata w 2014 roku "wciąż są aktualne".

Inną poważną kwestią, która, według komentatorów, mogła nawet prowadzić do impeachmentu Trumpa, był raport CIA dotyczący wpływania Rosji na kampanię wyborczą w USA. Reakcja Trumpa na raport CIA była zaskakująca. Amerykański prezydent stojąc u boku prezydenta Rosji Władimira Putina na szczycie w Helsinkach w 2018 r., przedłożył jego zapewnienia, że Kreml nie ingerował w amerykańskie wybory, ponad raport własnych służb wywiadowczych. Były szef CIA John Brennan wprost nazwał to zdradą. Prezydent Trump nie miał dobrych relacji z szefami służb wywiadowczych USA, ale nie można wszystkiego tłumaczyć osobistymi relacjami. Zwolnił m.in. szefa FBI Jamesa Comeya, który prowadził śledztwo w sprawie rosyjskiej ingerencji. A szef wywiadu Dan Coats, nominowany już przez obecnego prezydenta, wydał oświadczenie, w którym zapewnił o „nieustających i powszechnych” wysiłkach Rosji, by podkopywać amerykańską demokrację.

Protokół dyplomatyczny jest dla mięczaków

Jeszcze przed przylotem w czerwcu do Wielkiej Brytanii w wywiadzie dla bulwarówki „The Sun” Trump mówił o brytyjskiej księżnej Meghan Markle, że jest „nasty”, czyli okropna. Później wypierał się swoich słów, ale dziennikarze zamieścili w internecie nagranie z wypowiedzią prezydenta. Natomiast pisząc na Twitterze o burmistrzu Londynu, Sadiqu Khanie Trump również użył słowa „nasty” oraz nazwał Khana nieudacznikiem.

Przy pierwszym kontakcie z królową Donald Trump złamał protokół dyplomatyczny, poklepując ją po plecach. Następnie miał zasnąć podczas przemówienia Elżbiety II. Po lunchu z członkami królewskiej rodziny królewskiej, po którym Elżbieta II zaproponowała prezydentowi i jego żonie Melanii obejrzenie wystawy dzieł sztuki zorganizowanej w Pałacu Buckingham, Trump nie rozpoznał eksponatu, rzeźby konia, którą sam podarował Elżbiecie II podczas poprzedniej wizycie w Wielkiej Brytanii. Donald Trump został zapytany o to, czy rozpoznaje rzeźbę, odpowiedział, że nie. Sytuację uratowała żona prezydenta. Melania Trump, która pamiętała historię cynowego konia i przypomniała o tym swojemu mężowi. – Myślę, że to my podarowaliśmy to królowej – powiedziała.

Protokolarnych wpadek nie zabrakło również podczas innych spotkań amerykańskiego prezydenta z głowami państw. Podczas spotkania z Angelą Merkel Donald Trump nie podał ręki niemieckiej kanclerz, mimo że ta sugerowała Trumpowi, że powinien to zrobić w obecności fotoreporterów relacjonujących wizytę niemieckiej polityk w Waszyngtonie.

"Nasza armia w 1775 roku zajęła lotniska"

Donald Trump zaliczył wpadkę w swoim przemówieniu wygłoszonym 4 lipca w czasie uroczystości z okazji Dnia Niepodległości. Amerykański prezydent stwierdził, że w XVIII w. istniały już lotniska i samoloty oraz pomylił datę bitwy o Fort McHenry. Miała ona miejsce w 1812 roku, a nie w czasie wojny o niepodległość 1775-1776, o której mówił Trump. - Nasza armia (...) rozniosła szańce, przejęła lotniska, zrobiła wszystko co miała zrobić i w Forcie McHenry (...) odniosła zwycięstwo - mówił Trump. W XVIII wieku w Ameryce, ani nigdzie indziej na świecie nie było lotnisk, a pierwszy lot samolotu odbył się w 1903 roku.

Seksizm

W lipcu 2017 r. podczas wizyty amerykańskiej pary w Paryżu podczas powitania z prezydentem Emmanuelem Macronem i jego starszą o 25 lat żoną Brigitte, Donald Trump zmierzył francuską damę od stóp do głów i stwierdził: "Jest Pani w takiej dobrej formie, naprawdę". Po czym odwrócił się do prezydenta Macrona, dodając: "Ona naprawdę jest w bardzo dobrej formie. Bardzo dobrej formie fizycznej, pięknie!". Komplement pod adresem Brigitte wywołał oburzenie w mediach, wywołując falę oskarżeń o seksizm i przedmiotowe traktowanie kobiet. Szczególnie tych starszych.

Sprawa komplementu dla Brigitte to jednak drobiazg w porównaniu z traktowaniem kobiet przez Trumpa jeszcze przed prezydenturą. Podczas kampanii wyborczej, kiedy Donald Trump został kandydatem Republikanów w wyścigu prezydenckim dziennik "Washington Post" ujawnił nagranie, na którym miliarder opowiadał o próbie nakłonienia do seksu nowo poznanej kobiety. Po ujawnieniu tego nagrania trzy inne kobiety oskarżyły amerykańskiego polityka o molestowanie seksualne.Była to rozmowa Donalda Trumpa z Billym Bushem, gospodarzem programu „Access Hollywood”. Wcześniej miliarder był gościem tego programu. Na nagraniu z 2005 r. Trump opowiada o tym, jak podrywał zamężną kobietę i chwali się, że „mocno się do niej dobierał”, próbował całować i nakłonić do seksu. Później miliarder mówi o tym, że bardzo się rozczarował, kiedy zrozumiał, że kobieta ma „wielkie, sztuczne cycki”. „Jeśli jesteś gwiazdą, one pozwalają ci na wszystko. Mogę położyć rękę na jej łonie i ona się na to zgodzi” – dodał na koniec. Warto zwrócić uwagę, że rozmowę nagrano, kiedy Trump był żonaty z Melanią Trump.

Kampania prezydencka 2016

Wyścig o fotel prezydencki w 2016 r. był brutalny i obfitował w skandale.

Dziennik "New York Times" opublikował fragment zeznania podatkowego Trumpa, z której wynikało, że przez lata nie płacił podatków federalnych. On sam mówił to, co chciał. Z uwagi na szokujące wypowiedzi miliardera żaden znany politolog nie traktował go poważnie. Meksykanów nazywał handlarzami narkotyków i gwałcicielami, czym zraził on do siebie mniejszość latynoską.

Już wtedy Trump obiecał budowę muru na południowej granicy USA i deportację nielegalnych imigrantów, groził zakazaniem muzułmanom wjazdu do USA i przedrzeźniał niepełnosprawnego dziennikarza.

W jednej z debat telewizyjnych przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych sugerował, że ma dużego penisa.

polecane: FLESZ: Zmiana w logowaniu na konto. Uwaga na oszustów.

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

04.09.2019 14:02:14

Cześć, jesteś zainteresowany prawdziwymi spotkaniami seksualnymi w swoim mieście? Więc wypróbuj tę stronę - http://lady4.fun Nazywam się Emma25, czekam na Ciebie, a na stronie są moje intymne zdjęcia :)

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie