Dworczyk: 500 złotych na rękę dla rodziców niepełnosprawnych może prowadzić do nadużyć. Tak mówił rok temu szef kancelarii premiera

Fot. Marek Szawdyn

Andrzej Brzuszkiewicz

500 złotych miesięcznie dla osób niepełnosprawnych obiecał w niedzielę premier Mateusz Morawiecki. Tymczasem ponad rok temu szef kancelarii premiera Michał Dworczyk krytykował taki postulat rodziców niepełnosprawnych, protestujących wtedy w Sejmie. Jego zdaniem przekazywanie pieniędzy w gotówce mogło prowadzić do nadużyć.

Na niedzielnej konwencji regionalnej PiS w Krakowie premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że stały, comiesięczny dodatek będą dostawać osoby niepełnosprawne całkowicie niezdolne do samodzielności. Wprowadzenie tego dodatku ma nastąpić w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Jacek Sasin, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, był dziś o to pytany w audycji "Gość Radia Zet". Prowadząca program Beata Lubecka przypomniała, że 29 kwietnia ub. r. szef kancelarii premiera Michał Dworczyk w jednym z programów telewizyjnych tłumaczył, dlaczego rząd w czasie trwającego wtedy protestu niepełnosprawnych w Sejmie odrzucał ich postulat przyznania 500 złotych miesięcznie. "Mówił wyraźnie, że nie można dawać pieniędzy do ręki, bo to być może będzie prowadzić do nadużyć" - cytowała wypowiedź polityka PiS dziennikarka.

"Ale nie ma to większego znaczenia" - stwierdził Jacek Sasin. "Podjęliśmy taką decyzję, że rzeczywiście to jest środowisko, które musi być wsparte, bo to jest środowisko, które na takie wsparcie zasługuje" - podsumował szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Co rok temu mówił Michał Dworczyk?

29 kwietnia 2018 r. szef kancelarii premiera wystąpił w programie "Śniadanie w Polsat News", w którym politycy komentują aktualne wydarzenia. W Sejmie trwał wtedy protest niepełnosprawnych i ich rodziców. Jednym z ich postulatów było przyznanie stałego dodatku w wysokości 500 złotych miesięcznie. Rząd nie zgadzał się na to i proponował zamiast tego świadczenia rzeczowe.

Beata Lubecka, wówczas dziennikarka Polsat News, pytała w studiu Dworczyka o to, dlaczego rząd nie chce spełnić tego postulatu. I przypomniała, że kiedy wprowadzano program 500+, wtedy politycy PiS tłumaczyli, że rodzice najlepiej wiedzą na co wydać pieniądze.

Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk odpowiedział :

Te nowe, dodatkowe możliwości, które tworzymy dla osób niepełnosprawnych, będą też lepiej policzalne i taka forma zapewni to, że nie będzie różnego rodzaju nadużyć, przez które osoby takie jak rodzice, którzy protestują w Sejmie i inne osoby niepełnosprawne, byłyby poszkodowane. Dlatego, że mogłyby się zdarzyć sytuacje takie, w których te środki byłyby przyznawane osobom, które nie potrzebują takiego wsparcia. Chodzi o to, żeby pomoc trafiła do rzeczywiście potrzebujących.

Protest niepełnosprawnych i ich rodziców w Sejmie trwał 40 dni, został zakończony 27 maja 2018 r.

Jacek Sasin dziś w Radiu Zet wyjaśniał, że teraz pojawiły się nowe możliwości finansowe, których nie było rok temu. "Mamy chociażby zapowiedź w tej chwili już po wyroku TSUE, zapowiedź tego, że możemy powrócić do idei, a właściwie odblokować przyjętą już ustawę o tzw. podatku handlowym."

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie