Francuska minister o ingerencji z zewnątrz w demokracje w Europie

Katarzyna Stańko

Łączy nas polityka rolna, cyberbezpieczeństwo i zgoda, co do zewnętrznych wspływów na demokracje w Europie. Kwestia caracali to złe wspomnienie, ale liczę na nowe otwarcie w relacjach z Polską - mówi w wywiadzie dla Polska Times Nathalie Loiseau, francuska minister ds. europejskich. Dziś przyjeżdża do Warszawy.

- Które tematy są dla pani najważniejsze podczas Pani wizyty w Polsce, która się własnie rozpoczyna? Polska strona chce rozmawiać o wspólnym unijnym budżecie od 2021, dyrektywie gazowej oraz polityce migracyjnej.

Jest wiele bardzo ważnych tematów, jak brexit, w przypadku którego jedność 27 krajów ma kluczowe znaczenie, jako że jesteśmy w decydującym momencie procesu wychodzenia Wielkiej Brytanii z UE. Odnośnie przyszłego budżetu unijnego mamy wiele punktów zbieżnych z Polską, szczególnie w zakresie wspólnej polityki rolnej w UE.

Francja i Polska mają także wspólne stanowisko w kwestii opodatkowania gigantów internetowych. Jesteśmy zgodni co do wzmacniania cyberbezpieczeństwa oraz przeciwdziałania zewnętrznym próbom wywierania wpływów na wybory w Europie.

Będziemy również rozmawiać o energetyce, która jest ważną i wrażliwą kwestią dla Polski.

- Czy Rosja ingeruje w demokracje w Europie?

Powinniśmy walczyć z wpływami z zewnątrz, w szczególności w czasie wyborów, ponieważ mamy doświadczenia z przeszłości, które pokazują, że na kampanie wyborcze można wpływać. Komisja Europejska pracuje nad programem walki z dezinformacją, co jest niezwykle ważne w czasie wyborów w Europie.

- Czy ruch „żółtych kamizelek” we Francji znajduje się pod wpływem Rosji i jej dezinformacji, fake newsów?

Ruch „żółtych kamizelek” ma swój początek w pewnych realiach społecznych, które nie są nowe. Wprawdzie kryzys z 2008 roku jest za nami, ale część zatrudnionych nie odczuła skutków powrotu do wzrostu gospodarczego. Wyrażali niezadowolenie z powodu malejącej siły nabywczej oraz trudów codziennego życia na obszarach mniej uprzywilejowanych niż duże metropolie. Jest to głęboka bolączka naszych społeczeństw, z którą borykają się wszystkie kraje demokratyczne. Musimy ją zrozumieć i znaleźć rozwiązania. To właśnie zrobiliśmy, najpierw poprzez podjęcie środków nadzwyczajnych, które spowodowały największy od 10 lat wzrost siły nabywczej Francuzów, a następnie poprzez wielką debatę narodową: poprosiliśmy obywateli, by od połowy stycznia do połowy marca zgłaszali pomysły na Francję jutra. Jeśli chodzi o pani konkretne pytanie dotyczące Rosji, odnotowuję, że niektóre media, jak „Russia Today”, bardzo interesują się rzecznikami tego ruchu. To rodzi pytania.

Cały wywiad z minister ds. europejskich Francji w "Polska Times"

Wideo

polecane: Flesz: Koniec gorszego jedzenia - żywność w Polsce, jak na zachodzie.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

2019.02.02 14:47:36

Pani minister na problemy Francuskie znalazła chłopca do bicia, Rosję.

Rosja kazała Francji podnieść ceny paliwa czy Berlin.

Każde działania którego konikówką jest niewygodne działania to Rosja za tym stoi.

Na wybory w USA miała wpływ Rosja, co pada w kołchozie unijnym winna Rosja.

Ta retoryka ma nie tylko licznych klakierów a wręcz żeby podlizać się Berlinowi sami tworzą bzdury.

Anty Rosyjskie ataki to nie tylko Warszawa. Ten komentarz musi być obiektywny.

W czasach PRLu dobrze odczułem lęk Warszawy przed Moskwą, to historia.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie