Jak zgłosić hejterski komentarz? Nie jesteśmy bezbronni wobec mowy nienawiści

 Fot. Karolina Misztal / Polska Press / Dziennik Bałtycki

Andrzej Brzuszkiewicz

Tragiczna śmierć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicz wywołała gorącą dyskusję na temat tzw. mowy nienawiści. Wielu komentatorów uważa, że przemoc słowna obecna w internetowych wpisach może prowadzić do przemocy fizycznej. Co możemy zrobić, żeby zablokować nienawiść w Internecie i mediach? Sprawdziliśmy, że wbrew pozorom nie jesteśmy skazani na bezczynność.

Konstytucja RP gwarantuje wolność słowa (art. 54) oraz wolność prasy i innych mediów (art. 14). Zarazem art. 31 stanowi, że każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych, a ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie.

Aleksandra Dulkiewicz, wiceprezydent Gdańska

Zgłaszanie nienawistnych komentarzy administratorowi strony

Do ograniczenia hejtu w Internecie można stosować przepisy ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną z 18 lipca 2002 r., a konkretnie art 14. Dotyczy on m.in. stron internetowych, na których użytkownicy mogą publikować własne materiały i komentarze. "1. Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych."

Oznacza to, że właściciel serwisu internetowego nie jest zobowiązany do samodzielnego usuwania nienawistnych wpisów. Niektóre portale co prawda zatrudniają ludzi zajmujących się moderowaniem dyskusji pod artykułami, ale mogą oni mieć problem z analizą setek, a czasem nawet tysięcy komentarzy. Jeśli w sieci znajdziemy hejterski post i zgłosimy go administratorowi danej strony, to jest on zobowiązany do jego usunięcia. Ustawa mówi o urzędowym zawiadomieniu lub wiarygodnej wiadomości. W praktyce często wydawcy dużych polskich stron usuwają każdy zgłoszony wpis po to, żeby nie narażać się na odpowiedzialność karną.

Podejrzaną treść można zgłosić zarówno na stronie portalu informacyjnego, jak i w serwisie społecznościowym. Odpowiednie przyciski znajdują się obok danego komentarza lub postu.

Zgłaszanie hejtu w serwisach społecznościowych

Na Facebooku po kliknięciu w trzy kropki obok postu znajdziemy opcję: "Przekąż opinie dotyczącą tego posta". FB umożliwia wybranie przyczyny zgłoszenia, np.: propagowanie nienawiści, przemoc, nękanie, fałszywa informacja, terroryzm.

Również na Twitterze, gdzie pojawia się wiele obraźliwych komentarzy, jest możliwość ich zgłoszenia. Jako przyczynę można podać np. "to jest obraźliwe lub krzywdzące".

Zatrzymanie za mowę nienawiści w Internecie po śmierci Pawła Adamowicza

Użytkownicy mediów społecznościowych narzekają czasem, że ich skargi na posty lub całe strony propagujące nienawiść pozostają bez odpowiedzi i dalej są widoczne w sieci. Z drugiej strony organizacje prawicowe tzw. narodowców skarżą się, że ich fanpage znikają z Facebooka w związku z oskarżeniami o propagowanie nienawiści. Wyjaśnieniem takich sytuacji ma zajmować sie m.in. powołany niedawno wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz. Tymczasem media wypominają byłemu prezesowi Młodzieży Wszechpolskiej kontrowersyjne wpisy w mediach społecznościowych z poprzednich lat.

Skargi na media elektroniczne

Mowa nienawiści może pojawiać się nie tylko w Internecie. Ustawa o radiofonii i telewizji z dnia 29 grudnia 1992 r. w art. 18 stanowi m.in., że programy w mediach elektronicznych "nie mogą zawierać treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminujących ze względu na rasę, niepełnosprawność, płeć, wyznanie lub narodowość". Jeśli uważamy, że audycja radiowa lub telewizyjna zawiera takie treści, może złożyć skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (formularz jest dostępny w jej serwisie internetowym). Jednak wielu komentatorów zwraca uwagę, że KRRiT w obecnym składzie jest w całości obsadzona przez rządzącą partię i nie gwarantuje równego traktowania wszystkich mediów. Dowodem na to ma być odrzucanie przez KRRiT skarg na nieobiektywne materiały TVP i nałożenie na TVN24 kary w wysokości prawie 1,5 mln zł za relacje z demonstracji pod Sejmem w 2016 r. (ostatecznie Rada uchyliła tę karę).

Odpowiedzialność karna

Mowę nienawiści możemy również zgłosić do organów ścigania, powołując się na przepisy kodeksu karnego.

"Art. 190. § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego."

"Art. 255.§ 2. Kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 3. Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku."

"Art. 256. § 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."

"Art. 257. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."

Zdarza się, że prokuratury umarzają śledztwa w sprawie mowy nienawiści. Tak stało się ze skargą na Młodzież Wszechpolską, która wystawiła "akty politycznego zgonu" (przypominające autentyczne dokumenty) prezydentom miast, którzy podpisali deklarację wsparcia dla emigrantów. Zawiadomienie do prokuratury złożył m.in. prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście nie dopatrzyła się w działaniach MW groźby wobec prezydentów ani znieważenia grupy ludności z powodu jej przynależności narodowej, rasowej, wyznaniowej, etnicznej.

Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

16.01.2019, 17:15

Mowę nienawiści trzeba walczyć (precz z PO). Śmierć Adamowicza to typowo polskie wydarzenie - nie wystarczył lot wszystkich notabli polskich przedstawicieli NATO i władz polskich jednym samolotem. Typowo polskie - ważne są idee, bezpieczeństwo w rękach Boga - macie za swoje.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie