Obama i Trump. Porównanie oświadczeń prezydentów USA po śmierci przywódcy ISIS Abu Bakra al-Baghdadiego i lidera Al-Kaidy Osamy bin Ladena

Źródło: Washington Post/Youtube.com

Andrzej Brzuszkiewicz

W internecie pojawił się krótki film, będący zbitką dwóch wystąpień prezydentów USA: Donalda Trumpa po śmierci przywódcy Państwa Islamskiego Abu Bakra al-Baghdadiego oraz Baracka Obamy po zabiciu lidera Al-Kaidy Osamy bin Ladena. Filmik pochodzi z amerykańskiego programu rozrywkowego Jimmy Kimmel Live, pokazuje wyrwane z kontekstu wypowiedzi Trumpa i ma na celu ośmieszenie obecnego prezydenta USA. Jednak poważna analiza dokonana przez "Washington Post" dowodzi, że różnice między oboma wystąpieniami rzeczywiście są znaczące.

W niedzielę 27 października prezydent USA Donald Trump ogłosił śmierć Abu Bakra al-Baghdadiego. Był on założycielem i przywódcą Państwa Islamskiego (ISIS), okrutnej organizacji terrorystycznej. Popełnił samobójstwo w czasie akcji amerykańskich żołnierzy, którzy wdarli sie do jego kryjówki w Syrii. Natychmiast pojawiły się skojarzenia z oświadczeniem prezydenta Baracka Obamy, który w nocy 1 maja 2011 r. ogłosił w Białym Domu, że amerykańscy komandosi zabili lidera Al-Kaidy Osamy bin Ladena.

Na Twitterze pojawił się filmik złożony z fragmentów obu wystąpień pt: "Obama ogłasza śmierć bin Ladena vs. Trump ogłasza śmierc al-Baghdadiego". Podpis wyjaśniał, że materiał pokazuje "Różnice między prawdziwym prezydentem i oszalałym cyrkowym klaunem".

Filmik to tzw. mush-up, czyli miks krótkich fragmentów wypowiedzi Obamy i Trumpa. Oryginalnie został przygotowany do programu Jimmy Kimmel Live - jednego z najbardziej popularnych programów typu talk show w USA, w którym w lekki, satyryczny sposób komentowane są aktualne wydarzenia. Prowadzący Jimmy Kimmel zapowiadając ten film przypomniał, że wystąpienie Obamy po śmierci bin Ladena trwało dziewięć i pół minuty, Trumpa po zabiciu al-Baghdadiego aż 48 minut.

Wypowiedzi Trumpa, z podłożonym śmiechem publiczności, brzmią zabawnie. Np. gdy teatralnym tonem wypowiada nazwisko: Abu Bakr al-Baghdadi. Albo gdy mówi o śmierci terrorysty:

Zginął jak pies.

Po krótkim fragmencie wypowiedzi Obamy obecny prezydent dodaje:

Piękny pies. Utalentowany pies.

Oczywiście, Trump nie mówił, że al-Baghdadi to piękny utalentowany pies. W rzeczywistości był to fragment, w którym prezydent USA podkreślał, że żaden amerykański żołnierz nie został zabity, ani nawet ranny w ataku na kryjówkę terrorysty. Obrażenia w akcji odniósł za to pies służący w amerykańskiej armii. Jego zdjęcie Trump opublikował później na Twitterze.

Trump na poważnie

Oficjalne oświadczenie Trumpa w rzeczywistości było nawet krótsze niż Obamy, trwało osiem i pół minuty. Zaraz potem prezydent USA zaczął odpowiadać na pytania dziennikarzy. 48 minut to łączny czas obu części.

Wystąpienie Trumpa miało poważny charakter. Opisywał on przebieg operacji przeciwko al-Baghdadiemu. Przypominał zbrodnie Państwa Islamskiego, wymieniał nazwiska amerykańskich ofiar tej organizacji. Dziękował wszystkim żołnierzom i państwom, którzy przyczynili się do śmierci terrorysty nr 1.

Większość zabawnych momentów wychwyconych przez redakcję Jimmy Kimmel Live pochodziła właśnie z części, w której Trump odpowiadając na pytania dziennikarzy w typowy dla siebie sposób odszedł od sztywnego, formalnego sposobu omawiania wydarzeń, wtrącając uwagi na swój temat.

Analiza "Washington Post"

Poważnego porównania obu wystąpień podjęli się dziennikarze "Washington Post".

Oni zwrócili uwagę na to, że Obama przypominając o tragicznych zamachach i ofiarach 11 września podkreślał jedność i wspólnotę wszystkich Amerykanów, siłę amerykańskich wartości. Tymczasem Trump skupił się na szczegółowym opisie przebiegu akcji, która doprowadziła do śmierci al-Baghdadiego, co zdaniem ekspertów może być wykorzystane w przyszłości przez terrorystów. Obama nie zdradził zbyt wielu szczegółow akcji przeciwko bin Ladenowi. Trump pogardliwie wyrażał się o zabitym liderze ISIS, mówiąc, że zginął jak pies, płakał i krzyczał przed śmiercią, co zresztą nie zostało potwierdzone przez Pentagon. Obama nie odnosił sie w ten sposób do bin Ladena.

Niezależnie od oceny wystąpienia obecnego prezydenta USA, śmierć al-Baghdadiego jest wielkim sukcesem administracji Donalda Trumpa.

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

30.10.2019 21:33:37

cóż w ameryce też sa faszyści ktorzy chcą osmieszyc Trumpa. Ale Obama to w rzrczywistości wysoko wykształcony, ale bez elementarnej wiedzy o Europie burak Barak Obama-



Burak z banana

30.10.2019 19:05:58

jak się nie ma sukcesów, to sukcesami ogłasza się zabicie swoich nieposłusznych wychowanków

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie