Pensje dyrektorów NBP wreszcie jawne. Różnice w zarobkach są ogromne

 Fot. Bartosz Frydrych

Andrzej Brzuszkiewicz

Dyrektorka departamentu komunikacji i promocji NBP Martyna Wojciechowska w zeszłym roku zarabiała średnio 49 563 zł brutto miesięcznie. Poza prezesem i wiceprezesami, to najlepiej zarabiająca osoba w Narodowym Banku Polskim. Ujawnione dziś pensje dyrektorów dotyczą ich zarobków tylko w NBP i nie obejmują innych źródeł.

Narodowy Bank Polski opublikował dziś na swojej stronie internetowej zarobki kadry kierowniczej w 2018 r. Upublicznienie płac to efekt nowelizacji ustawy o NBP, która prezydent Andrzej Duda podpisał w poniedziałek.

Zgodnie z tytułem, publikacja pokazuje "wynagrodzenie zasadnicze/chorobowe/zasiłki, premie, nagrody, nagrody jubileuszowe, dodatkowe wynagrodzenie roczne".

Tu możesz przeczytać ile zarabia się w NBP

Tabelka pokazuje ile łącznie zarobiły w NBP osoby na kierowniczych stanowiskach. - Na stronie zostały opublikowane średnie zarobki miesięczne brutto, obejmujące również wszystkie możliwe dodatkowe składniki wynagrodzenia, które pracownicy NBP otrzymali w zeszłym roku - potwierdza w rozmowie z Demaskator24 rzecznik NBP Maciej Antes. Zestawienie nie obejmuje zarobków osiąganych w innych miejscach.

Nowelizacja ustawy przewiduje opublikowane zarobków osób sprawujących kierownicze funkcje w NBP od 1995 r.

Dlaczego dziś zostały ujawnione pensje tylko z 2018 r.?

- Przygotowanie tych danych wymaga czasu - mówi Maciej Antes. - Ustawa daje nam 30 dni na opublikowanie od wejścia w życie nowelizacji ustawy o NBP. Opublikowaliśmy to, co mogliśmy przygotować w jak najkrótszym czasie. Będziemy te dane uzupełniać o kolejne lata - zapewnia rzecznik NBP.

W dzisiejszej publikacji zabrakło informacji o zarobkach prezesa i wiceprezesów NBP.

- Dziś pokazaliśmy to co było najbardziej oczekiwane, czyli pensje dyrektorów i wicedyrektorów departamentów i oddziałów okręgowych oraz doradców prezesa - mówi rzecznik NBP. Maciej Antes zapewnia, że dane szefów NBP zostaną opublikowane później. I przypomina, że pensja prezesa Narodowego Banku Polskiego była już ujawniona wcześniej.

W styczniu NBP informował, że prezes Adam Glapiński w 2018 r. zarabiał 63 531 tys. zł miesięcznie.

Rozpiętość płacowa w NBP jest spora.

Najniższą średnia pensję spośród dyrektorów departamentów ma szef departamentu ryzyka operacyjnego i zgodności - 28 446 zł miesięcznie.

Martyna Wojciechowska z 49 563 zł jest najlepiej zarabiającym dyrektorem w NBP.

W styczniu zastępca dyrektora Departamentu Kadr NBP Ewa Raczko informowała, że "przeciętne wynagrodzenie brutto na stanowisku dyrektora w NBP ustalone w oparciu o PIT" w roku 2018 wyniosło 36 308 zł.

Tabelka pokazuje też zarobki dyrektorów oddziałów okręgowych NBP.

Najmniej zarabia dyrektor w Kielcach - 17 465 zł miesięcznie.
Najwięcej - dyrektor oddziału okręgowego w Warszawie - 31 830 zł.

Nowelizacja ustawy o NBP to efekt publikacji "Gazety Wyborczej".

W grudniu gazeta napisała, że Martyna Wojciechowska zarabia 65 tys. miesięcznie. Wysoka kwota wywołała to ogromne oburzenie polityków i komentatorów. W wywiadzie dla tygodnika "Sieci" prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił o zniesmaczeniu tą sprawą. Politycy PiS próbowali nakłonić prezesa NBP Adama Glapińskiego do ujawnienia pensji pracowników, ale ten zasłaniał się brakiem odpowiednich przepisów prawnych.

Skąd wzięła się rozbieżność między danymi NBP i "Gazety Wyborczej"?

- Nigdy nie twierdziliśmy, że 65 tys. zł to pensja Martyny Wojciechowskiej - mówi w rozmowie z Demaskator24 Dominika Wielowieyska, współautorka artykułu w "Gazecie Wyborczej". Jako radna sejmiku mazowieckiego Wojciechowska musiała składać zeznania majątkowe. - Na podstawie jej zeznania za 2016 r. obliczyliśmy, że po awansie na dyrektorkę w NBP od sierpnia do grudnia 2016 r. jej średnie miesięczne zarobki ze wszystkich źródeł wynosiły 65 tys. miesięcznie. Założyliśmy, że do lipca 2016 r zarabiała średnio tyle, co w poprzednim roku. Na tej podstawie odjęliśmy od jej rocznych zarobków, które w 2016 r. wynosiły 392 tys. zł, kwotę 67 tys. zł za okres styczeń-lipiec. Pozostała kwota za sierpień-grudzień daje wynik 65 tys. miesięcznie - wyjaśnia Dominika Wielowieyska. Dziennikarka "Gazety Wyborczej" przypomina, ze według serwisu Oko Press, Martyna Wojciechowska zarabia 12 tys. zł w radzie Bankowego Fundusz Gwarancyjnego. Razem z zarobkami w NBP daje to sumę prawie 62 tys. zł miesięcznie.

Pensje niektórych dyrektorów NBP spadną.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o NBP, najwyższe wynagrodzenie pracownika, poza wiceprezesami oraz członkami zarządu, nie będzie mogło być większe niż 60 proc. pensji prezesa NBP. Biorąc pod uwagę jego zarobki w 2018 r. oznacza to, że maksymalna pensja dyrektorska w Narodowym Banku Polskim będzie wynosić ok. 38 tys. zł.

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

03.03.2019, 23:13

Drogo kosztują cizie Glapy. Gdyby to był prywatny bank...a to pisowski folwark.

03.03.2019, 23:12

Drogo kosztują cizie Glapy. Gdyby to był prywatny bank...a to pisowski folwark.

03.03.2019, 23:12

Drogo kosztują cizie Glapy. Gdyby to był prywatny bank...a to pisowski folwark.

03.03.2019, 23:11

Drogo kosztują cizie Glapy. Gdyby to był prywatny bank...a to pisowski folwark.

03.03.2019, 23:10

Drogo kosztują cizie Glapy. Gdyby to był prywatny bank...a to pisowski folwark.

28.02.2019, 16:12

50 000 plus 12 000 za jakąś radę nadzorczą daje 62 000 miesięcznie. "Ojczyznę dojną racz nam zwrócić, Panie". Niebywała jest siła modlitwy połączona z wiarą.

28.02.2019, 14:32

To nie dyrektorzy będą mieli obniżone pensje, tylko prezes sobie podniesie stawę:)

28.02.2019, 10:39

NBP, TVP, Stadniny koni, MON, BOR .... tutaj zagościła dobra zmiana pełnym ryjem.

28.02.2019, 09:18

to sie nazywa prawo i sprawiedliwość p.Kaczyński,taka rozrzutność w NBP. Na co im takie wypłaty, po co? Robicie z obywateli idio...ów.Nie chce słyszeć że NBP ma jakieś straty , bo widac skąd te straty.

28.02.2019, 09:17

to sie nazywa prawo i sprawiedliwość p.Kaczyński,taka rozrzutność w NBP. Na co im takie wypłaty, po co? Robicie z obywateli idio...ów.

28.02.2019, 09:05

Cieniutkie te pensje w stosunku do zarobków byłej prezes NBO HGW 20 lat temu ponad 40 tys przy czym w tym czasie najniższa krajowa wynosiła ok 700zł a obecnie 2250 zl W tym układzie HGW zarabiała ok 130tys miesięcznie I wtedy główne medium TVN I zaprzyjażniona GW milczała

28.02.2019, 08:32

A ile NBP ma w 2018 r straty 2,5 mld zł czy więcej ?

28.02.2019, 00:26

po 500 złotych dla chołoty, a dla swoich po 50 tysięcy!

28.02.2019, 00:00

PENSJE MAJĄ OCZYWIŚCIE ZARĄBISTE -CIEKAWE ZA CO !!!!!!!!!!
WEŻ KREDYT JAKIKOLWIEK TO ODSETKI MASZ NA POZIOMIE 12%
WPŁAĆ OSZCZĘDNOŚCI (JAK MASZ) TO DOSTANIESZ 0.7% , A Z TEGO ZABIORĄ CI PODATEK BELKI PLUS INFLACJA .
I WAM WYJDZIE ŻE DOPŁACIŁEŚ DO SWOICH OSZCZĘDNOŚCI NA LOKACIE JAKIEŚ 3 % DLA BANKU .
KTÓRY DAJE TAKĄ KASĘ DLA SZEFÓW KTÓREGOKOLWIEK BANKU.

27.02.2019, 23:26

Widocznie są dobre w tym co robią i szef je docenia :-)

27.02.2019, 23:10

Macierewicz miał Misiaczka CO ROBIŁ DOBRZE /nie wiem co ....... , ale mam domysły/
Natomiast Martna W zapewne jest wysokiej klasy specjalistką potrzebną w NBP , ma wykształcenie niezbędne bo chyba jest po filologii ukraińskiej .
I no zapewne też robi dobrze, ............... nie wiem co ?
Tylko panie Glapa , może pan wyjaśni ; DLACZEGO tacy spece jak informatycy , osoby od bezpieczeństwa finansowego NBP i Polski mają zarobki o ok 1/3 niższe niż ta blondyna z czerwonymi pazurami ?

27.02.2019, 19:41

Ja za 40 letnią pracę w szkolnictwie mam 1.750 zł emerytur

27.02.2019, 19:29

żaden urzędnik skarbu państwa nie powinien zarabiać więcej niż prezydent Polski, taką ustawę ma przyjąć sejm , koniec kropka , jak nie to wywieziemy posłów na taczkach, te pensje nbp to rozbój. na nauczycieli nie ma ale po 5 tysięcy sobie wypłacają.

27.02.2019, 19:00

Tak właśnie się dzieje we wszystkich instytucjach publicznych, które trafiają w łapy polityków. Ogromne pieniądze dla samych swoich, najczęściej z partyjnej rekomendacji, a cała reszta, tych uczciwie pracujących jest nieistotna.
Tak było jest i będzie bo nikt nie ma interesu żeby to zmienić. Wyjątek to sektor prywatny gdzie liczą się wyniki a nie rekomendacje znajomych królika.
Co się tyczy NBP to Glapiński powinien honorowo złożyć natychmiastową dymisję.
Oceniam, że mamy tu także do czynienia z niegospodarnością.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie