Policja wytyka Faktom TVN fake newsa. Chodzi o materiał dotyczący jazdy nastolatków na hulajnodze przy pomniku smoleńskim

Źródło: twitter.com/Policja_KSP

Katarzyna Stańko

"Czy jazda na hulajnodze w pobliżu pomnika uwłacza upamiętnionym?" - w ten sposób Fakty TVN zapowiedziały felieton na temat nastolatków zatrzymanych w pobliżu pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej w Warszawie. Z filmu opublikowanego przez policję wynika, że nastolatkowie nie jeździli "obok" pomnika, lecz wjeżdżali hulajnogami na pomnik. I nie zostali zatrzymani, a jedynie wylegitymowani.

Zapowiedź materiału w Faktach TVN wprowadzała widza w błąd, że nastolatkowie zostali zatrzymani za jazdę w pobliżu pomnika smoleńskiego. Z nagrań monitoringu Pl. Piłsudskiego wynika jednak, że młodzi ludzie wjeżdżali na pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej.

"Zgroza! Kominiarkami zamaskowana grupa wyrostków wiadomego sortu dybie rowerkami i hulajnogami na majestat, ale niedoczekanie – dzielne służby są na posterunku i takich, którzy myślą hulaj noga – piekła nie ma, szybko spacyfikują " - rozpoczął swój materiał Paweł Abramowicz, dziennikarz Faktów TVN.

W dalszej części materiału dziennikarz ironicznie komentuje, że policjanci pilnujący pomnika smoleńskiego ścigali dwóch nastolatków, którzy wcześniej bawili się obok monumentu. Mieli jedynie "uderzać w niego oponami", co okazało się powodem interwencji i pouczenia.

W felietonie pojawia się wypowiedź podkomisarza komendy stołecznej policji Piotra Świastaka: "Te osoby uderzały oponami o ten pomnik smoleński. Zareagowaliśmy, na szczęście tutaj nie doszło do uszkodzenia mienia i na tym sytuacja nasza się zakończyła. Wylegitymowane osoby, pouczone."

W materiale świadek, pani Małgorzata potwierdza, że nastolatkowie szli z hulajnogami w kierunku radiowozu, dodając, że "nigdzie nie ma żadnych tabliczek, że tu nie wolno jeździć". Dalej przytoczona jest wypowiedź pary rowerzystów, którzy mówią: "My pamiętamy czasy totalitaryzmu komunistycznego, więc nas to jakoś nie dziwi".

Dziennikarz ironicznie stwierdza, że "każdy dybiący na pomnik powinien zostać zatrzymany, wylegitymowany, wyeliminowany." Zdjęcia w materiale pokazują spacerowiczów, dzieci, rowerzystów, rolkarzy, którzy - jak stwierdza dziennikarz - jeżdżą "wózkami, walizkami, na rolkach" w pobliżu pomnika na Pl. Piłsudskiego "lekceważąc powagę sprawy". "Społeczeństwo nieświadome, niedoinformowane, zbyt łagodnie traktowane pozwala sobie nawet – jak tu we Wrocławiu (zdjęcia z Wrocławia) wjeżdżania w taki rewir.... (Bulwar Marii i Lecha Kaczyńskich" - red.) i może się spotkać z zarzutem jeżdżenia po Kaczyńskich" – kontynuuje swój komentarz Paweł Abramowicz.

W odpowiedzi na zarzuty o "nadgorliwości" i kontekst polityczny interwencji Policji w materiale TVN-u, warszawska policja opublikowała na Twitterze nagranie z monitoringu miejskiego, na którym widać całe zajście. Nastolatkowie na materiale z kamer zachowują się jak w skate parku, a pomnik służy im jako stromy podjazd.

"Zachęcamy do obejrzenia naszego materiału, a nie tworzenia fikcji (...) Czy to jest jazda hulajnogą przy pomniku, czy po pomniku" – pyta policja na Twitterze.

Rację policji przyznał nawet polityk opozycji Radosław Sikorski. Nie zapomniał jednak wytknąć policji zaniedbań w sprawie poszukiwań Marka Falenty.

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

26.03.2019 17:40:46

Ten TVN i PO schodzi na dno z tymi newsami -tak samo jak że strajkiem nauczycieli -w dzisiejszych czasach o zarobku nauczycieli -dlaczego nie zrobić fotki zarobku czy przelewu dawniej pasku zarobku !!!!!

26.03.2019 12:51:36

Te piśmidło to B-R-U-K-O-W-I-E-C

26.03.2019 06:38:31

Zamiast wysyłać policję, należało zainstalować próg dookoła szyby otaczającej pomnik - to byłoby prawdziwe rozwiązanie problemu.

Pozdrawiam.

25.03.2019 16:27:48

Pismak zawsze będzie pismakiem......

25.03.2019 15:22:17

TVN znany jest z kłamstw i manipulacji, tak samo kłamali zaraz po zamachu w Smoleńsku o rzekomych 3 podejściach do lądowania, o naciskach, o pijanym Generalne, przypisywali pilotom wypowiedzi które nigdy nie padły, takie jak " patrzcie jak lądują debeściaki" czy "jak nie wylądujemy to nas zabije" oraz insynuowali, że piloci byli źle wyszkolonymi amatorami, którzy chyba tylko przez przypadek latali z VIPami, tych kłamstw było oczywiście o wiele więcej.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie