Posłanka PiS Elżbieta Kruk twierdzi, że jest ustawa o pakiecie demokratycznym. Sprawdziliśmy: To nieprawda

Fot. Wojciech Barczynski / Polska Press

Andrzej Brzuszkiewicz

Elżbieta Kruk pytana przez dziennikarza RMF Roberta Mazurka o tzw. pakiet demokratyczny w Sejmie zaprzeczyła, że PiS porzucił ten pomysł po wygranej w 2015 r. "Nieprawda, bo ustawa jest. Tylko to się skończyło 16 grudnia okupacją Sejmu". Sprawdziliśmy, że nic w tej wypowiedzi się nie zgadza.

Wypowiedź posłanki PiS Elżbiety Kruk jest niezgodna z prawdą. 1. PiS porzucił pracę nad pakietem demokratycznym. 2. Zrobił to na długo przed protestami posłów opozycji w grudniu 2016 r. 3. Zmiana miała dotyczyć nie ustawy, a regulaminu Sejmu.

Wprowadzenie tzw. pakietu demokratycznego w Sejmie było jednym z haseł wyborczych PiS w czasie kampanii 2015 r.
Chodziło o przyznanie większych uprawnień opozycji w parlamencie. - Nasz obóz polityczny rozumie, że w demokracji opozycja być musi i my jesteśmy gotowi opozycję nie tylko tolerować, ale opozycję szanować - mówił tydzień przed glosowaniem lider Zjednoczonej Prawicy Jarosław Kaczyński.

Po wyborach w grudniu 2015 r. PiS skierował do Sejmu projekt zmian w regulaminie niższej izby parlamentu. Zgodnie z nim, wprowadzony miał być m.in. zakaz odrzucania projektów obywatelskich w pierwszym czytaniu, zakaz tzw. zamrażarki, czyli chowania projektów ustaw do szuflady oraz możliwość zabrania głosu przez szefa każdego klubu poza porządkiem obrad.

Na początku lutego 2016 r. w komisji regulaminowej odbyło się pierwsze czytanie projektu. 10 lutego 2016 została powołana "podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia poselskich projektów uchwał w sprawie zmiany Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej". Przewodniczący tej podkomisji Włodzimierz Bernacki z PiS w rozmowie Demaskator24 przyznał, że od tamtej pory podkomisja nie rozpoczęła pracy. Pytany, czy podkomisja zajmie się projektem odparł, że przede wszystkim potrzebna jest rozmowa w prezydium komisji regulaminowej Sejmu.

PiS zamroził więc prace nad pakietem demokratycznym na długo przed wspomnianą przez poseł Kruk okupacją Sejmu w grudniu 2016 r. "Pakiet demokratyczny potrzebuje pewnego nastroju, to nie jest nastrój wojny" - tak 17 maja 2016 r. Jarosław Kaczyński tłumaczył porzucenie prac nad swoimi propozycjami zmian w regulaminie Sejmu.

Warto przypomnieć, że to PiS przedstawił w 2010 r. pomysł pakietu demokratycznego. W 2014 r. projekt zmian w regulaminie Sejmu korzystnych dla opozycji odrzucili posłowie ówczesnej koalicji rządzącej PO-PSL.

Demaskator24 spytał posła PO Michała Szczerbę o to, czy nie żałuje, że w 2014 r. nie został przyjęty projekt PiS.
- Tak, żałujemy, ale przepisy, które wtedy zostałyby przyjęte, i tak zostałyby zmienione po 2015 r., tak jak PiS zmienił ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora, jak zmienił regulamin Sejmu - uważa poseł Platformy Obywatelskiej. Michał Szczerba przypomina kary finansowe dla posłów opozycji, odbieranie im głosu, skracanie czasu wypowiedzi, zakazy służbowych wyjazdów zagranicznych dla opozycyjnych parlamentarzystów.

Tymczasem poseł PiS Tadeusz Cymański uważa, że żadne akty normatywne nie zmienią postawy ludzi na codzień. Jego zdaniem, kluczem jest szacunek dla innego człowieka.

Prośba o komentarz ze strony rzeczniczki PiS Beatę Mazurek pozostała bez odpowiedzi. Zadzwoniliśmy też do Elżbiety Kruk. Kiedy posłanka PiS usłyszała o czym chcemy rozmawiać, poprosiła o telefon później, następnie przestała odbierać.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie