PSL idzie samodzielnie do wyborów parlamentarnych? "To nieprawdziwa informacja"

Fot. Aneta Zurek / Polska Press / Gazeta Krakowska

Kacper Rogacin

Od poniedziałku w mediach pojawiają się informacje, jakoby przesądzone było, że Polskie Stronnictwo Ludowe pójdzie samodzielnie do jesiennych wyborów parlamentarnych. Z naszych informacji wynika, że taka decyzja nie zapadła. Rada Naczelna PSL dopiero będzie debatowała nad tą kwestią.

Temat opuszczenia przez Polskie Stronnictwo Ludowe sojuszu opozycji pojawił się już w poniedziałek, tuż po ogłoszeniu wyników wyborów do Parlamentu Europejskiego. PSL wyśle do Brukseli trzech przedstawicieli, czyli tylko jednego mniej niż pięć lat temu. Ale jednocześnie, jak pokazują statystyki, w porównaniu z wyborami z 2014 roku ludowcy stracili sporo głosów na wsi, które przejęło Prawo i Sprawiedliwość. Skręt Koalicji Europejskiej w lewo ma być głównym powodem rzekomego samodzielnego startu.

"Podobno PSL wczoraj wieczorem podjęło decyzję o wyjściu z koalicji" - napisała na Twitterze Joanna Miziołek, dziennikarka "Wprost".

Z naszych informacji wynika, że żadne decyzje w sprawie startu w wyborach do Sejmu jeszcze nie zapadły. W środę prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz pojechał do Białej Podlaskiej, by wziąć udział w pogrzebie Jana Guza, szefa OPZZ. Natomiast kwestia wyborów będzie najprawdopodobniej omawiana dopiero podczas sobotniej Rady Naczelnej PSL.

Faktem jest jednak, że w samej partii pojawiają się głosy, sugerujące, że samodzielny start byłby lepszym rozwiązaniem, niż dalsze uczestniczenie w opozycyjnej koalicji. Nie ma jednak w tej sprawie jedności, co wyklucza podjęcie decyzji przed Radą Naczelną. Politycy PSL z prezesem Kosiniakiem-Kamyszem na czele przyznali co prawda, że Koalicja Europejska zakończyła swoją misję w momencie zakończenia wyborów do Parlamentu Europejskiego, ale nie oznacza to, że dalszej współpracy nie będzie.

Co PSL może zyskać na samodzielnym starcie? Na pewno odłączenie się od Koalicji Europejskiej byłoby sygnałem dla polskiej wsi, że ludowcy nie zgadzają się z dryfującymi coraz bardziej na lewo politykami KE. Mogłoby to pomóc w odbudowie zaufania i odzyskaniu części elektoratu wiejskiego. Z drugiej strony pozostanie w koalicji to gwarancja wprowadzenia do Sejmu wcale niemałej liczby posłów PSL. Do tego dochodzi pozycja Władysława Kosiniaka-Kamysza, który dla części młodych polityków Platformy Obywatelskiej jest dobrym kandydatem na lidera opozycji.

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie