Raporty naukowców. Wzrost działań dezinformacyjnych o 150 proc. w ciągu ostatnich dwóch lat. Coraz więcej krajów narażonych na fake newsy

Fot. MIGUEL SCHINCARIOL/East News

Katarzyna Stańko

W co najmniej 70 krajach funkcjonuje masowa dezinformacja. Liczba państw narażonych na fake newsy zwiększyła się ponad dwukrotnie. Z technik internetowych manipulacji korzystają zarówno rządy autorytarne, jaki i demokratyczne. Reklamodawcy finansują strony zawierające dezinformację.

Najnowszy raport Oxford Internet Institute wykazał, że propaganda i manipulacje w mediach społecznościowych rozprzestrzeniły się masowo w ostatnich latach - obecnie dominują w ponad dwukrotnie większej liczbie krajów (70) niż dwa lata temu (28). Nastąpił zatem wzrost o 150 proc. Zdaniem naukowców cynicznie wykorzystywane są algorytmy mediów społecznościowych, automatyzacja i duże zbiory danych do manipulowania opinią publiczną na ogromną skalę, co ma wpływ na funkcjonowanie społeczeństw demokratycznych.

Z raportu Oxford Internet Institute (wydział słynnego University of Oxford) wynika, że próby manipulacji podwoiły się w ciągu ostatnich dwóch lat i są wykorzystywane zarówno przez rządy demokratyczne, jak i autorytarne. Badanie sugeruje, że rozpowszechnianie fałszywych wiadomości i toksycznych narracji stało się dysfunkcyjnym sposobem działania „normalnych” uczestników debaty publicznej na całym świecie, dzięki globalnemu zasięgowi mediów społecznościowych.

Korporacje finansują serwisy z fake newsami

Z kolei badania Global Disinformation Index (organizacji non-profit zajmującej się m.in. monitorowaniem fake newsów i badaniem ich konsekwencji) wynika, że firmy technologiczne i znane marki pośrednio wspierają przemysł zajmujący się produkcją i szerzeniem fake newsów w sieci. Każdego roku na stronach zawierających dezinformacje pojawiają się reklamy o łącznej wartości około 235 mln dolarów. Wśród reklamodawców są znane marki, a branża reklamowa przyznaje, że to coraz większy problem. W ramach raportu przebadano reklamy pojawiające się na ponad 20 tys. stron internetowych, które organizacje typu fact-checkers zidentyfikowały jako miejsca, gdzie regularnie publikowane są materiały o charakterze dezinformacyjnym.

Rządy wykorzystują internet do manipulacji

Z raportu Oxford Internet Institute wynika, że w 56 państwach dochodzi do manipulowania informacjami na Facebooku. Naukowcy stwierdzili, że z co najmniej siedmiu państw prowadzone są działania dezinformacyjne na rynkach zagranicznych. Manipulatorzy korzystają przede wszystkim z Facebooka i Twittera.W raporcie wskazano takie kraje, jak: Chiny, Indie, Iran, Pakistan, Rosja, Arabia Saudyjska i Wenezuela.

"W każdym z tych państw istnieje co najmniej jedna partia polityczna lub instytucja rządowa wykorzystująca media społecznościowe do kształtowania postaw społecznych w kraju" - przekazano w raporcie. Sytuacja dotyczy 45 państw, w których panuje demokracja.

- Manipulacja opinią publiczną w mediach społecznościowych pozostaje krytycznym zagrożeniem dla demokracji, ponieważ propaganda taje się częścią życia codziennego - mówi Philip Howard, dyrektor brytyjskiego instytutu. Chociaż propaganda zawsze była częścią polityki, szeroki zakres tych kampanii budzi krytyczne obawy o współczesną demokrację - dodał.

Po raz pierwszy techniki manipulacji na tak dużą skalę zostały odnotowane podczas wyborów prezydenckich w USA i referendum ws. brexitu w 2016 roku.

Najwięcej przypadków dezinformacji odnotowano w Chinach, gdzie wykorzystuje się do tego krajowe platformy - Weibo, WeChat i QQ oraz platformy międzynarodowych gigantów takich, jak Facebook, Twitter i YouTube (mimo braku legalnego dostępu do nich w Chinach).

Techniki, które naukowcy opisują, wdrażane są przez rządy i partie polityczne w celu rozpowszechniania propagandy politycznej, obejmują wykorzystanie botów do wzmacniania mowy nienawiści lub innych form zmanipulowanych treści. Aktorzy debaty publicznej nielegalnie gromadzą dane, wykorzystują armie „trolli” do zastraszania lub nękania dysydentów politycznych oraz dziennikarzy w Internecie.

Naukowcy przyjrzeli się obliczeniowej aktywności propagandowej w 70 krajach na całym świecie - w tym w USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Chinach, Rosji, Indiach, Pakistanie, Kenii, Rwandzie, Afryce Południowej, Argentynie, Brazylii i Australii.

Oxford Internet Institute ostrzega, że zastosowanie obliczeniowych technik propagandowych w połączeniu z inwigilacją technologiczną zapewnia reżimom autorytarnym na całym świecie środki do rozszerzenia ich kontroli nad życiem obywateli.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

30.09.2019 16:13:00

Artykuł "uderz w stół, a nożyce się odezwą" Jeden gość z jedną fobią i aż trzy "różne" wpisy. Wściekła zajadłość sugeruje związki z "utrwalaczami", zomowskimi pałeczkami i obniżoną "rentą bądź emeryturą od nic nie robienia". Bo to teraz "dumny obywatel" w demokratycznym państwie prawa z ambicjami kształtowania polityki państwa "tylko pod siebie".

30.09.2019 15:20:44

S[wulgaryzm]syny opłacani przez pejsa Sorosa sieję dezinformację gdzie tylko mogay

30.09.2019 15:04:07

Pisiory i inne gó wno z krajów zaczynają działać na potęgę a społeczności klaszczą, idzie zły czas, ale potem będzie znów dobrze jak się społeczeństwa stoczą jak za komuny lub europy narodów.

30.09.2019 14:23:19

U nas dezinformacja opanowała całą telewizję rządową, Rydzyka i gadzinówki.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie