Rosja chce zdestabilizować jedność europejską - mówi Manfred Weber, kandydat na szefa Komisji Europejskiej

Fot. Parlament Europejski

Katarzyna Stańko

- Rosja prowadzi obecnie bardzo agresywną politykę i to jest dla UE nie do zaakceptowania - mówi nam niemiecki polityk Manfred Weber, czołowy kandydat na szefa Komisji Europejskiej.

Katarzyna Stańkko: Jakich reform potrzebuje Europa?

Manfred Weber: W 2019 roku najważniejsza jest jedność Europy i zdolność do kompromisu. Mamy zbyt wiele nacjonalizmów i egoizmów. Jako Spitzenkandidat (red. czołowy kandydat) na stanowisko szefa Komisji Europejskiej z ramienia Europejskiej Partii Ludowej (EPP) chcę budować mosty między Wschodem a Zachodem Europy.

Czy mówi Pan o politycznych czy bardziej ekonomicznych mostach? Coraz więcej mówi się o konkurencji pomiędzy poszczególnymi państwami Europy. Mamy problem pracowników delegowanych i inne niezałatwione kwestie.

Najważniejsze, żebyśmy zachowali jedność.

Czyli nie dla Europy dwóch prędkości?

Nie chcę Europy dwóch prędkości. Tylko jedność pomoże wzmocnić nasze wartości i samą Europę. Nie chcę podziałów.

Jakie ma Pan propozycje reform jako przyszły szef KE?

W ostatnim czasie odwiedziłem 17 krajów. Widzę dwa duże pytania, na które Europa musi odpowiedzieć. Pierwsze, jak zablokować nielegalną migracje do Europy i drugie, jak zagwarantować równe warunki życia w Europie. Jak sprawić, aby Europa rozwijała się ekonomicznie i gwarantowała równy standard życia dla wszystkich.

Co będzie dalej z kwotami rozdziału migrantów?

Wstępnym warunkiem przywrócenia kontroli migracji jest lepsza kontrola granic. Jest mi przykro, że kraje członkowskie są gotowe jedynie na utworzenie 10 tys. biur FRONTEX-u. Według obecnych planów mamy 8 lat na uszczelnienie granic na poziomie narodowym. 8 lat! Ja obiecuję przyspieszyć ten proces i uszczelnić granice Europy do 2022 r. Musimy to zrobić! Bułgaria i zbudowała mur na granicy z Turcją, aby powstrzymać nielegalną migrację. Wszyscy politycy, którzy pomagają przywrócić kontrole na granicach mają moje polityczne wsparcie.

Z drugiej strony przypominam, co mówił papież Franciszek na wyspie Lampedusa: My, Europejczycy mamy humanitarną odpowiedzialność. Nie możemy powiedzieć, że nie dbamy o los migrantów, bo to nasza sprawa. Zatem mamy dwie stromy medalu: surowa i zdecydowaną kontrolę granic nawet z murami, jeśli to konieczne oraz odpowiedzialność chrześcijańską – humanitarną naszej wspólnej Europy. Jako szef Komisji Europejskiej będę rozmawiał w taki sposób o problemie migracji.

Ci wszyscy ludzie nie mogą wiecznie przebywać w obozach. Co z nimi będzie?

Pierwszym warunkiem dla jakiejkolwiek relokacji jest kontrola państwa i kontrola granic. W kwestii obecnie przebywających uchodźców w obozach w Libanie czy w Turcji chcę współpracować z ONZ i ich ekspertami. W pierwszej kolejności trzeba zająć się osobami, które wymagają szczególnej opieki i nie mogą jej otrzymać w obozach, jak np. dzieci, często chore, np z rakiem lub osoby starsze. Europa może przyjmować tych uchodźców, którzy wymagają pomocy i opieki, jak chore dzieci i kobiety, starcy. Musimy mieć kontyngenty, reguły i dokładnie wiedzieć, kogo przyjmujemy do Europy. Musi być kontrola państwa w tej zakresie.

Był Pan ostatnio w Polsce, spotykał się z polskimi politykami. Z kim w Polsce chce Pan współpracować?

Cieszy mnie, że powstała w Polsce proeuropejska koalicja pod przewodnictwem PO. Widzę wielu proeuropejskich polityków z Platformy Obywatelskiej i PSL. Pytanie, czy Polska wciąż jest forpocztą integracji Europejskiej? Czy Polska będzie w pierwszym rzędzie, czy jej pozycję zdominują wątpliwości w kwestii praworządności, jak w ciągu ostatnich lat. To ludzie muszą zdecydować i dlatego wybory europejskie są tak ważne. W ostatnich wyborach europejskich była bardzo mała frekwencja. Teraz będziemy dokonywać wyboru między Europą lewicową, zdominowaną przez socjalistów i zielonych, Europą ekstremistów reprezentowana przez Salviniego i Le Pen i chrześcijańsko-demokratyczną, która jest centrum i gwarantuje stabilność.

Czy boi się Pan o wyniki wyborów europejskich? Czy populiści będą mieć silniejszą reprezentację we władzach?

To ludzie w tych wyborach majowych zdecydują, w którą stronę będzie zmierzać Europa. Ja zaakceptuje każdy wynik wyborów. Ja marzę o Europie demokratycznej, rządzonej przez polityków, którzy mają mandat od ludzi uzyskany w wyborach, a nie biurokratów.

Czy jest Pan gotowy na rozmowy z Prawem i Sprawiedliwością i prezesem Jarosławem Kaczyńskim? Jakie tematy poruszyłby Pan w tych rozmowach?

Chcę nowego i ambitnego otwarcia w Europie. Chcę rozmawiać o polityce zagranicznej, handlu, zmianach klimatycznych, gospodarce, polityce obronnej i we współpracy z NATO. Chcę progresu w tych dziedzinach. Chcę silniejszej Europy. Mogę rozmawiać z politykami, którzy wierzą w taką Europę. W Parlamencie Europejskim jest silny obóz pro-europejskich partii, jest EPP (Europejska Partia Ludowa), mamy socjalistów, zielonych, liberałów, którzy chcą takiego europejskiego projektu. To moja baza. Ja patrzę bardziej na europejskie centrum. PiS nie jest jego częścią, bo nie wzmacnia Brukseli, ale atakuje ją.

PiS prowadzi w sondażach przedwyborczych. Jeśli wygrają wybory na jesieni w Polsce, będzie Pan musiał rozmawiać z politykami tej partii i polskim rządem.

Większość decyduje, ale ja nie zmienię swojej postawy w związku z wynikami wyborów. Jeśli większość będzie chciała bardziej zamkniętej, destrukcyjnej Europy, to tak będzie. Ja chcę Europy silniejszej, która odpowie na wyzwania globalizacji wobec polityki USA, Rosji i Chin.

Wymienił Pan Rosję. W Unii Europejskiej mówi się dużo o tym, że Rosja próbuje wpływać na procesy demokratyczne w Europe, na wybory. Wierzy Pan, że Rosja prowadzi akcje dezinformacyjne przeciwko Unii Europejskiej oraz w wyborach europejskich?

Nie mam żadnych wątpliwości, że Rosja chce zdestabilizować jedność europejską. Już to zrobili w kampanii brexitowej, mamy na to dowody. Używają wszystkich możliwych środków. Są odpowiedzialni za sytuację na Ukrainie. Rosja działa w sposób agresywny i dlatego Europa powinna być zjednoczona i reagować wspólnie na to zagrożenie. Europa powinna być gotowa na wprowadzenie kolejnych sankcji, jeśli będą potrzebne. Musi być jasny sygnał, że zachowanie Rosji jest dla nas nie do zaakceptowania.

Jakie jest Pana stanowisko w kwestii projektu Nord Stream 2?

Jestem przeciwny temu projektowi. On nie jest w interesie Unii Europejskiej, ponieważ zwiększy jej zależność od rosyjskich surowców. A my potrzebujemy większej niezależności od rosyjskiego gazu. Jako szef Komisji Europejskiej użyję wszelkich przepisów, aby zablokować Nord Stream 2.

Czy to jest możliwe na tym etapie?

Zrobię wszystko, aby tak się stało.

Czy nie obawia się Pan, że występuje Pan teraz przeciwko własnemu krajowi, Niemcom, które popierają Nord Stream 2?

Nie jestem niemieckim kandydatem na szefa Komisji Europejskie,j tylko kandydatem Europejskiej Partii Ludowej. Europa to 28 krajów. Myśląc o Europie, musimy myśleć o niezależności od rosyjskiego gazu. Mamy trudne dyskusje na ten temat z politykami francuskimi, z niemieckimi i innymi europejskimi liderami.

Mówił Pan o migracji, polityce energetycznej, jakie jeszcze inne problemy Europy uważa Pan za kluczowe obecnie?

Chciałbym doprowadzić do sytuacji, że żaden Europejczyk nie będzie zmuszony opuszczać swojego kraju w poszukiwaniu pracy i lepszych warunków życia. To nie jest już przepadek Polski, ponieważ Polska ma dobre wyniki gospodarcze, ale wciąż nawet w Waszym kraju są regiony, zwłaszcza na Wschodzie, z których ludzie muszą wyjeżdżać w poszukiwaniu pracy. Mamy Rumunie i Bułgarię, gdzie sytuacja jest znacznie gorsza. Musimy stworzyć równorzędne warunki życia w całej Europie.

Jak to zrobić?

Fundusze europejskie zmniejszają różnice miedzy poszczególny i regionami.

Mamy jednak zapowiedź znaczącego zmniejszenia funduszy europejskich dla krajów Europy Wschodniej.

Ja będę walczył o kierowanie funduszy dla regionów, które mają duże potrzeby. Obecnie mamy sytuację, że standardy życia mieszkańców Pragi są podobne do tych, jakie mają mieszkańcy np. Norymbergii. Dlatego też teraz trzeba bardziej priorytetyzować fundusze. Poza tym potrzebujemy pieniędzy na super projekty, np. super europejski komputer. One nie powinny być lokowane tylko w Paryżu, Milanie czy Monachium, ale w Warszawie czy Bukareszcie. Trzecią kwestią jest handel. Ja wierzę w wolny handel i umowy handlowe. To jest ekonomiczna przyszłość Europy. Francja jest przeciwna, ale ja widzę potrzebę podpisywania umów handlowych z USA. Zawsze głosowałem za wolnym handlem, za CETA i za innymi umowami handlowymi.

Jaki wniosek Europa powinna wyciągnąć z brexitu?

Trzeba być szczerym i uczciwym w stosunku do swoich obywateli. W Wielkiej Brytanii brytyjscy politycy nigdy nie mówili swoim obywatelom po co jest Unia Europejska i jakie daje korzyści. Brytyjczycy poczuli w ostatnich 3 latach negatywne skutki obecności z uwagi na proces brexitu. Powinniśmy sprawić, aby Europejczycy byli dumni z UE i rozumieli, co mogą stracić, jeśli wyszliby ze Wspólnoty lub gdyby jej nie było. Drugą nauczką jest: potrzebujemy więcej demokracji. Brytyjczycy twierdzili, że nie mają żadnego wpływu na to, co robi Bruksela. To musimy zmienić. Bruksela to nie jest jakaś zewnętrzna władza. Europejski Parlament jest moim parlamentem, a Komisja Europejska nie jest obcą władzą. Ale zmiana myślenia o unijnych instytucjach to projekt długoterminowy.

Europejski Parlament jest jedyną instytucją unijną, która wybierana jest w wyborach bezpośrednich. Europejczycy zarzucają Brukseli brak transparentności w wyborze najwyższych władz. Zgadza się Pan z takim myśleniem?

Dlatego walczę o bardziej demokratyczna Europę i jestem za prezentowaniem i dyskusją z kandydatami na szefa Komisji Europejskiej tak, aby Europejczycy ich poznali i mieli okazję rozmów z nimi i poznania ich programów. Ja mówię otwarcie. Jeśli zostanę szefem Komisji Europejskiej nie będę prowadził rozmów w sprawie rozszerzenia UE o Turcję. Turcja nie może zostać członkiem Wspólnoty. Musimy mieć z tym krajem silne relacje, jak w przypadku umowy dotyczącej migracji. To ważne dla obu stron. Ale pełne członkostwo Turcji w UE jest wykluczone. Lekcją, jaką wyciągamy z brexitu jest to, że musimy łączyć ludzi i słuchać ich.

A jeśli chodzi o sprawy polskie, co Pana interesuje? Jakie kwestie chciałby Pan omawiać z polskimi politykami?

Wciąż najważniejszy jest rozwój ekonomiczny w Polsce, ponieważ wciąż nie mamy równych warunków życia czy porównywalnych systemów ochrony zdrowia w Polsce i np. w Austrii, Niemczech czy we Francji. Musimy pomagać polskiej gospodarce się dalej rozwijać, choć już bardzo wiele osiągnięto. Macie bardzo niskie bezrobocie. Polacy wracają do domów z wielu krajów.

Ukraińcy przyjeżdżają do Polski.

Tak, to bardzo pozytywne. Ale wciąż dochód i ochrona socjalna oraz standard życia w Polsce są dużo niższe niż w Europie Zachodniej. Nie mamy zatem jeszcze unifikacji na tym poziomie i to jest jedna z ważnych dla mnie kwestii. Druga kwestia, którą podniosę w rozmowach z polskimi politykami to wartości chrześcijańskie w sprawie uchodźców. Kwestia ochrony granic to jedno, o tym już mówiłem, a nasza odpowiedzialność za ludzi, którzy potrzebują pomocy , o czym mówi papież Franciszek również – to drugie. Co do Rosji i zagrożeń ze strony tego państwa wyraziłem jasno już swoją pozycję.

Jest Pan za budowaniem europejskiej armii?

Jestem za europejskim filarem obronnym. Armia to projekt długoterminowy, a ja chcę być pragmatyczny i konkretny. W ciągu najbliższych 5 lat chciałbym stworzenia europejskiej cyber-armii. Ten filar, cyberbezpieczeństwo, to jest współczesny filar naszego bezpieczeństwa, jak budowanie brygad dronów. Trzeba stworzyć europejska technologie produkcji dronów. Takie projekty powinniśmy robić wspólnie. Po pierwsze tak jest taniej i bardziej efektywnie, po drugie, jeśli będziemy integrować nasze armie, gwarantujemy bardziej stabilny pokój w Europie. Wspólna europejska armia jest pewnego rodzaju marzeniem, że jak będziemy ją mieć, to już nigdy nie dojdzie w Europie do wojny.

A mamy wojnę bardzo blisko, w Europie, na Ukrainie.

Dokładnie tak. Dlatego pokój w Europie znów jest dyskutowany, dlatego musimy łączyć siły i prowadzić wspólnie nie tylko biznes, ale również politykę zagraniczna i obronną. Potrzeba Solidarności między Hiszpanami czy Portugalczykami a mieszkańcami Estonii, Litwy czy Łotwy. Jesteśmy jedną drużyną i musimy w to wierzyć. Ja jestem za taką zjednoczoną Europą.

Manfred Weber: niemiecki polityk związany z chadecką partią CSU z Bawarii. Eurodeputowany od 2004 r. Jest kandydatem Europejskiej Partii Ludowej na przewodniczącego Komisji Europejskiej.

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

08.05.2019 13:17:24

Manfred, wyście juz ją zdestabilizowali wpuszczając wielomilionową armię hołoty muzułmańskiej. Na kolanach bedziecie Rosję o pomoc błagać za 10-15 lat, gdy tamci przejmą władzę a wam po prostu głowy poucinają. Zasłużyliście na to.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie