Sprawa Mariana Banasia. Czy Senat może wezwać prezesa NIK do złożenia wyjaśnień? Spór obecnego i byłego marszałka izby wyższej parlamentu

Prezes NIK podczas pierwszego posiedzenia Sejmu IX kadencji. Warszawa 12 listopada 2019 r.
Prezes NIK podczas pierwszego posiedzenia Sejmu IX kadencji. Warszawa 12 listopada 2019 r. Fot. Adam Jankowski / Polska Press

Andrzej Brzuszkiewicz

Nowy marszałek Senatu Tomasz Grodzki z KO rozważa wezwanie prezesa Najwyższej Izby Kontroli do złożenia wyjaśnień. Tymczasem poprzedni marszałek Senatu Stanisław Karczewski uważa, że izba wyższa nie ma do tego uprawnień. Każdy z nich ma argumenty prawne.

- Rozważamy wezwanie pana Mariana Banasia, szefa NIK na wyjaśnienia - mówił na spotkaniu z dziennikarzami marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Senackie komisje mają, oprócz tego, że nie mogą powoływać komisji śledczej, niemal takie same uprawnienia jak komisje sejmowe. Rozważamy to całkiem poważnie.

- zapowiedział marszałek izby wyższej z Koalicji Obywatelskiej.

Tymczasem Stanisław Karczewski z PiS, marszałek Senatu poprzedniej kadencji, obecnie wicemarszałek, uważa, że taki postępowanie byłoby niezgodne z prawem.

- Nigdy nie było takiej sytuacji. Senat w ogóle nie ma żadnych kompetencji w tym zakresie - powiedział w Polsat News Karczewski. Według niego, prezes NIK odpowiada tylko przed Sejmem i specjalną komisją sejmową.

Trzeba dobrze znać przepisy i prawo

- podkreślił były marszałek, obecny wicemarszałek Senatu z PiS.

Jak więc wyglądają przepisy?

NIK podlega Sejmowi

Najważniejsza ustawa, czyli konstytucja, daje do ręki argumenty Stanisławowi Karczewskiemu.

Art. 202 konstytucji RP jest jasny:

Najwyższa Izba Kontroli podlega Sejmowi

Art. 204 konstytucji mówi, że NIK przedstawia wyniki swoich prac Sejmowi:

1. Najwyższa Izba Kontroli przedkłada Sejmowi:
1) analizę wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej,
2) opinię w przedmiocie absolutorium dla Rady Ministrów,
3) informacje o wynikach kontroli, wnioski i wystąpienia, określone w ustawie.
2. Najwyższa Izba Kontroli przedstawia Sejmowi coroczne sprawozdanie ze swojej działalności.

Artykuł 205 konstytucji stanowi, że prezes NIK jest powoływany przez Sejm za zgodą Senatu na 6 lat i może być ponownie powołany tylko raz.

Artykuł 1. ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli powtarza, że NIK podlega Sejmowi.

Zgodnie z art. 6. tej ustawy, NIK podejmuje kontrole na zlecenie Sejmu lub jego organów. Wykonuje swoje zadania na podstawie rocznego planu pracy, który przedkłada Sejmowi. Przedkłada Sejmowi: analizy, opinie, informacje, sprawozdania dotyczące prac NIK.

Według art. 7. ustawy o NIK, Marszałek Sejmu zleca przeprowadzenie audytu zewnętrznego w zakresie wykonania budżetu oraz gospodarki finansowej NIK (nie rzadziej niż co 3 lata).

Zgodnie z artykułem 8 NIK przedstawia wyniki kontroli prezydentowi lub premierowi, a według art. 9 również wojewodom i organom jednostek samorządu terytorialnego.

Senat pojawia się dopiero w art. 14, który precyzuje sposób powołania prezesa NIK.

1. Prezesa Najwyższej Izby Kontroli - na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy co najmniej 35 posłów - powołuje Sejm bezwzględną większością głosów za zgodą Senatu.
2. Senat podejmuje uchwałę w sprawie powołania Prezesa Najwyższej Izby Kontroli w ciągu miesiąca od dnia otrzymania uchwały Sejmu. Niepodjęcie uchwały w tym terminie oznacza wyrażenie zgody przez Senat.
3. Jeżeli Senat odmawia wyrażenia zgody na powołanie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Sejm powołuje na stanowisko Prezesa Najwyższej Izby Kontroli inną osobę; przepisy ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio.

Uprawnienia Senatu w ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli są więc bardzo ograniczone.

W Sejmie funkcjonuje stała Komisja do Spraw Kontroli Państwowej.

Zajmuje się m.in. opiniowaniem planów pracy NIK i rocznych sprawozdań z działalności Izby, budżetu i sprawozdań z jego wykonania, opiniowaniem projektu statutu NIK.

W Senacie nie ma stałej komisji, która zajmuje się kontrolą państwową.

Wynika z tego, że rację ma Stanisław Karczewski z PiS, iż to izba niższa parlamentu zajmuje się nadzorowaniem Najwyższej Izby Kontroli.

Jednak obecny marszałek Senatu Tomasz Grodzki też może mieć swoje argumenty prawne.

Art. 16. ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora mówi, że nie tylko posłowie, ale również senatorowie mogą uzyskiwać informacje od urzędników państwowych. Swoje wyjaśnienia urzędnicy muszą przedstawiać nie tylko komisjom sejmowym, ale również senackim.

1. Posłowie i senatorowie mają prawo uzyskiwać od członków Rady Ministrów oraz przedstawicieli właściwych organów i instytucji państwowych i samorządowych informacje i wyjaśnienia w sprawach wynikających z wykonywania obowiązków poselskich lub senatorskich.
2. Członkowie Rady Ministrów oraz przedstawiciele właściwych organów i instytucji państwowych i samorządowych, organizacji społecznych, zakładów i przedsiębiorstw państwowych i samorządowych, spółek prawa handlowego z udziałem państwowych lub komunalnych osób prawnych są obowiązani przedstawiać informacje i wyjaśnienia na żądanie stałych i nadzwyczajnych komisji sejmowych i senackich, w sprawach będących przedmiotem ich zakresu działania.

W Senacie jest stała komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. Zajmuje się m.in. funkcjonowanie organów administracji państwowej.

Senat, zgodnie z art. 13. swojego regulaminu, może oprócz powoływać i rozwiązywać komisje nadzwyczajne do realizacji określonych zadań.

Można więc wyobrazić sobie, że izba wyższa powoła komisje nadzwyczajną, która zajmie się sprawą Mariana Banasia.

Prezes NIK może jednak uznać, tak jak były marszałek Senatu Stanisław Karczewski, że przepisy zarówno konstytucji, jak i ustawy, wyraźnie wskazują organ, któremu podlega NIK, i nie jest to Senat, ale Sejm. A urzędy państwowe mogą robić tylko to, co jest wyraźnie wskazane w przepisach.

Komisje senackie mogą domagać się wyjaśnień od przedstawicieli instytucji państwowych, ale "w sprawach będących przedmiotem ich zakresu działania". A kontrowersje wokół Mariana Banasia nie dotyczą jego pracy w NIK.

Jeśli zgodnie z zapowiedziami marszałka Tomasza Grodzkiego Senat lub komisja senacka wezwie Mariana Banaasia do złożenia wyjaśnień, możemy zapewne spodziewać się pojedynku na argumenty prawnicze między przedstawicielami NIK i Senatu.

PRZECZYTAJ: Kto wiedział o tym, że CBA kontroluje majatek Mariana Banasia?

Obecny prezes NIK znalazł się pod ostrzałem opozycji i mediów po reportażu "Superwizjera" TVN, w którym ujawniono, że w krakowskiej kamienicy należącej do Mariana Banasia ludzie związani ze światem przestępczym wynajmują pokoje "na godziny". W rozmowie z TVP Info Banaś przyznał również, że zaniżał kwotę wynajmu kamienicy, bo miał to wyrównać przy jej odsprzedaży. Jednak mogło to prowadzić do zaniżania należnego podatku. Kontrolę zeznań majątkowych prezesa NIK zakończyło Centralne Biuro Antykorupcyjne. Nie są znane jej oficjalne wyniki, choć media spekulowały, że ustalenia CBA nie są korzystne dla Banasia. Politycy PiS zapowiadali, że jeśli kontrola CBA wykaże nieścisłości w zeznaniach majątkowych Mariana Banasia, zostanie on odwołany. Może to jednak być trudne ze względu na przepisy, które bardzo ograniczają możliwość przerwania kadencji prezesa NIK.

Żłobki tylko dla szczepionych

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

15.11.2019 16:03:28

Może ale puki prezez parasola ochronnego nie zwinie nic to nie da ha ha

14.11.2019 15:24:48

wiejski głupek wypiął doopę i możec ie mu naskoczyć

14.11.2019 15:00:36

TO BYDŁO z OPOZYCJI czyli Przestępcza Organizacja i RESZTA TYCH KUNDLI moze PREZESA w DUPĘ POcałować I DARMO JAJCA ZOBACZA.

14.11.2019 14:56:10

Senat wezwać może, a Marian B. może wezwanie zignorować. Podobnie jak każdy może apelować do Andrzeja D. aby nie łamał Konstytucji.

14.11.2019 14:45:35

Dobrze wiecie ,że szefa NIK powołuje i odwołuje Prezydent RP.po co więc mącić w głowach czytelników.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie