Tajne porozumienie lewicy za plecami wyborców? Która partia dostanie pieniądze z budżetu po wyborach.

fot marek szawdyn/polska press

Katarzyna Stańko

Po wyborach parlamentarnych Wiosna ma przestać istnieć i połączyć się z SLD – wynika z tajnego załącznika do uchwały Partii Razem, o którym napisał tygodnik "Wprost". Według tygodnika SLD ma przelać 20 proc.swoich subwencji na organizację wskazaną przez Partię Razem. Sprawdzamy.

Działacz miejski i polityk Jan Śpiewak w rozmowie z Demaskator24 twierdzi, że takie porozumienie istnieje. - Rozmawiałam z członkami Partii Razem, którzy potwierdzili, że takie porozumienie podpisano. Ono nie ma żadnej mocy prawnej, chodziło o uspokojenie partnerów koalicyjnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej, z których zrobiono przybudówki SLD – uważa Śpiewak.

Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, zwykle chodzi o pieniądze. Tę starą zasadę wydaje się potwierdzać rzeczniczka SLD Anna-Maria Żukowska. - Nie ma planów wchłonięcia Wiosny po wyborach. Cała subwencja dla partii politycznych przypadnie SLD – przekonuje Żukowska.

Państwowa Komisja Wyborcza potwierdza nam rejestrację komitetu wyborczego SLD, a nie komitetu koalicji SLD, Wiosny i Partii Razem. Oznacza to, że SLD, aby dostać się do parlamentu w najbliższych wyborach 13 października musi uzyskać 5 proc. głosów, a żeby dostać subwencję na działalność partii politycznych – 3 proc. głosów.

W lipcu liderzy trzech ugrupowań ogłosili jednak współpracę. Ich sojusz miał nazywać się „Lewica”. - Nasze programy są spójne – mówili liderzy partii lewicowych po ostatecznym fiasku negocjacji wspólnego startu całej opozycji przeciwko PIS. - Zdecydowaliśmy, że zrobimy wielki krok. W Polsce lewica zawsze wygrywa wybory, kiedy jest zjednoczona. To wielki krok dla polskiej lewicy, ale jeszcze większy dla polskiej demokracji. Udało się zjednoczyć - mówił przewodniczący partii Wiosna Robert Biedroń podczas konferencji prasowej 19 lipca, na której ogłoszono wspólny start trzech partii pod szyldem „Lewica”.

- Ja się bardzo cieszę, że zrobiliśmy wielki krok, by dostać się do parlamentu. Nasze programy są sobie bliskie, są spójne. Chcemy zbudować w Polsce nowoczesne państwo dobrobytu, które nikogo nie zostawia z tyłu. Będziemy przedstawiać państwu kolejne filary naszego programu - mówił wówczas Adrian Zandberg, lider partii Razem.

Oficjalnie zarówno SLD, jak i Partia Razem zaprzeczają istnieniu tajnego załącznika do uchwały Rady Krajowej Partii Razem, o którym mówi Jan Śpiewak. - Nie istnieje żadne tajne porozumienie do umowy koalicyjnej, bo nie istnieje żadna umowa koalicyjna z Lewicą Razem i Wiosną. Nie startujemy wszak jako komitet koalicyjny – mówi nam Anna-Maria Żukowska, rzecznik SLD. W podobnym tonie wypowiadał się lider Partii Razem, Adam Zandberg. Jednak ani SLD and Partia Razem na pytanie, czy podadzą "Wprost" i Jana Śpiewaka do sądu, nie potwierdziły takich kroków. Zandberg stwierdził na falach radia Tokfm, że nic z tym nie będzie robił, a rzeczniczka SLD zasugerowała jedynie, że informacjami na temat tajnego załącznika zajmie się zespół prawny partii. Od biura prasowego Wiosny nie uzyskaliśmy komentarza w tej sprawie.

Jeśli są prowadzone rozmowy dotyczące wchłonięcia partii Wiosna do SLD, oznacza to, że wyborcy wprowadzani są w błąd przez polityków, którzy ogłaszają start jako trzy partie, a po wyborach mają zostać dwie. Omijanie ustawy o finansowaniu partii politycznych poprzez przekazywanie środków przeznaczanych na subwencje dla innych organizacji, a nie wykorzystywanie ich zgodnie z przeznaczeniem, czyli na funkcjonowanie konkretnej partii politycznej, byłoby omijaniem prawa.

Wspólny start formacji lewicowych miał niewątpliwie pomóc w zdobyciu większej liczby głosów, a rejestracja jako Komitet wyborczy SLD, a nie jako koalicja trzech partii formą obejścia wymogu zdobycia 8 proc. w wyborach parlamentarnych.

- Wspólny blok lewicy miał być "łajbą dla Czarzastego" – uważa Jan Śpiewak. Partia Razem z 3000 członkami wydaje się jednak na straconej pozycji w porównaniu z SLD, które ma w swoich szeregach 30 tys osób. - Tworzenie bloku lewicowego było rodzajem rebrandingu SLD, a tajny załącznik miał uspokoić Partię Razem, że po wyborach coś jej przypadnie, że będzie miała za co funkcjonować – uważa Śpiewak, który również prowadził rozmowy na temat wejścia w blok lewicowy, jednak – jak mówi w rozmowę z nami – do kolacji nie zaproszono ani ruchów miejskich, ani ugrupowań kobiecych. - Blok lewicy służy do przepchnięcia kilku posłów do parlamentu, a nie realizacji postulatów lewicowych - podsumowuje Śpiewak.

W ostatnich sondażach blok lewicy plasuje się na 3. miejscu z 11 proc. poparciem. 44 procent ankietowanych stwierdziło, że zagłosowałoby w najbliższych wyborach na listę PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia - wynika z sondażu Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24. Na listę Koalicji Obywatelskiej (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni) w najnowszym badaniu wskazało 27 procent respondentów.

polecane: FLESZ: Zmiany w logowaniu na konto. Uwaga na oszustów

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

19.08.2019 17:42:33

PiS załatwił Kukiza,PSL dobije, PO Nowoczesną, SLD Wiosnę i Razem i tak scena partyjna PRL'u bis wróci do czasów PRL'u. Tylko szkoda tych co zginęli za jak im się wydawało Wolną Polskę?

19.08.2019 16:55:59

Nareszcie dobry krok w we właściwym kierunku. A lewica wszystkich swędzi w przedziałku.



A jak nazwać tych którzy teraz siedzą przy korycie i żrą ile wlezie, bo na jesieni będą tylko kwiczeć, że już nie ma pełnego tłustych kąsków koryta.

19.08.2019 15:44:44

Ale was ta Lewica boli w gazecie. Gdy piszecie o innych partiach to się "dogadują co do miejsca", ale gdy o lewicy to zaraz piszecie o "kłótni". Tu nagle "wielka manipulacja" gdy z list kandydują ludzie z innych partii jakby to był precedens. Gdy z list PIS startują kandydaci Solidarnej Polski czy Porozumienia Jarosława Gowina (wcześniej Polska Razem) to już manipulacji nie ma? Jestem ciekaw ilu wyborców PIS wie, że głosując np. na Ziobrę czy Kempę głosowali na kandydata innej partii umieszczonej na listach PIS? I wie, że mamy rząd koalicyjny?



Do tego typowe błędy - Partia Razem ma około 3000 członków a nie 300, SLD natomiast ma około 30tys a nie 300tys. Co ważniejsze jednak w poprzednich wyborach Razem otrzymało ponad 3% głosów w porównaniu z 8% SLD. Oczywiste jest, że w wypadku wygranych musi istnieć jakiś podział subwencji i skoro Razem chce zapewnić sobie po wyborach w niej udział, to chyba nie po to by łączyć się z SLD.



Po trzecie wasz "demaskator" jest w błędzie. Subwencje to nie kasa na pensje dla działaczy partii. Z uwagi, że już w zamyśle te pieniądze mają być przeznaczane na różne badania eksperckie, analizy itd powoduje, że są przez każdą partię przekazywane do innych organizacji. Pisanie więc, że przekazywanie subwencji innym organizacjom to omijanie prawa, gdy w rzeczywistości wynika to wprost z celów subwencji samo w sobie jest manipulacją.

19.08.2019 14:57:11

Czerwone wieprze w wyścigu do koryta./

19.08.2019 14:28:03

A czego się spodziewać po spadkobiercach komuny, która właśnie tak działała.

19.08.2019 14:22:10

Aby nie pis

19.08.2019 14:15:34

No normalne , że po wyborach przyjdzie Zima skoro wybory są na Jesieni.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie