„Ukraińcy zabierają nam 500+, będziemy finansować ich emerytury”. Liczby tego nie potwierdzają

Katarzyna Stańko

W mediach społecznościowych pojawiają się zarzuty wobec Ukraińców pracujących w Polsce, że przyjeżdżają do Polski z powodu programu 500 + oraz przyszłych emerytur, na które będą się składać polscy podatnicy. Sprawdzamy, jakie prawa socjalne przysługują pracującym w Polsce Ukraińcom i czy rzeczywiście przyjeżdżają do Polski po to, aby korzystać z zasiłków i emerytur.

Badania pokazują, że motywacją przyjazdu do Polski nie są programy socjalne, ale chęć znalezienia pracy. Na podstawie umowy o zabezpieczeniu społecznym, którą Polska podpisała z Ukrainą, jej obywatelom pracującym legalnie w Polsce, przysługuje prawo do wypłat z programu 500+ oraz do emerytur. Obecnie z programu 500+ wypłacane są pieniądze dla około 5 tys. dzieci z rodzin ukraińskich. Natomiast emeryturę minimalną pobiera w Polsce 340 osób z obywatelstwem ukraińskim. Według szacunków Ukraińcy wpłacają do ZUS już 2,4 proc. składek. Oznacza to, że więcej pieniędzy wpłacają niż pobierają z naszego systemu ubezpieczeń społecznych.

Ilu mamy cudzoziemców?

Najnowsze dane mówią o 569 tys. zarejestrowanych w ZUS pracownikach-cudzoziemcach. Obywateli Ukrainy mamy 420 723. 225 132 to pracownicy pracujących na umowach o pracę, a 4 079 prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą. - Nie mamy niestety informacji o wysokości składek, trudno też określić rodzaj umów, na których są zatrudnieni obywatele Ukrainy - informuje redakcję Demaskator24 Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Z danych ZUS wynika, że w 2018 r. świadczenie 500+ było wypłacane na 4562 dzieci z obywatelstwem ukraiński. Ustawa o 500+ od początku zakładała, że z tego programu będą mogli korzystać cudzoziemcy - głównie obywatele UE, ale także ci, których kraj ma z Polską podpisaną umowę o zabezpieczeniu społecznym. Polska podpisała z Ukrainą tę umowę w 2012 r., kiedy ministrem pracy był Władysław Kosiniak-Kamysz. Jest to umowa bilateralna, czyli gwarantująca takie same prawa do zasiłków i emerytur dla ukraińskich obywateli pracujących w Polsce, jak i Polaków pracujących na Ukrainie. Zatem gwarantuje ona (od 2014 r.) legalnie pracującym Ukraińcom ubezpieczonych w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie tylko nabycie prawa do emerytury i renty w Polsce na podobnych zasadach jak Polaków, ale także pomoc socjalną, w tym od 2017 r. specjalne świadczenia na dzieci - 500+. Ukraińcy muszą jednak mieć kartę pobytu z adnotacją „dostęp do rynku pracy”.

Kiedy Ukrainiec dostanie minimalną emeryturę?

Najniższa emerytura ma od marca 2019 roku wynieść 1 100 złotych. Dostaje ją każdy, kto przepracował 20 lat (kobiety) i 25 lat (mężczyźni).W Polsce emerytura wyliczana jest na podstawie składek, które pracownicy wpłacili do systemu oraz w oparciu tzw. przeciętna długość trwania życia. Jeśli wyliczone w ten sposób świadczenie jest niższe od minimalnej emerytury, po spełnieniu kryterium stażu, przysługuje podwyższenie świadczenia do kwoty minimalnej emerytury obowiązującej w Polsce. Minimalna emerytura na Ukrainie jest ok. 5 razy niższa w Polsce obecnie. Umowa Polski i Ukrainy zakłada sumowanie okresów pracy w obu krajach. Oznacza to, że obywatel Ukrainy może starać się o minimalną emeryturę z Polski nawet wtedy, gdy nie przepracował w naszym kraju wymaganych lat do najniższego świadczenia, ale jego łączny staż pracy ( w Polsce i na Ukrainie) przekracza ten okres. Warunkiem otrzymywania zsumowanej emerytury z ZUS jest zamieszkiwanie w Polsce. Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie dopłaci więc do minimalnego świadczenia osobie, która mieszka na Ukrainie, w Mołdawii, Korei Południowej czy Australii (są to kraje, z którymi mamy umowy dwustronne).

Jeśli Ukrainiec będzie spędzać emeryturę we własnym kraju, wtedy wysokość świadczenia ustala się proporcjonalnie, a więc ZUS wypłaci je za lata/miesiące, które były przepracowane w Polsce. W przypadku, gdy obywatel Ukrainy pracował w naszym kraju 2-3 miesiące i pracodawca przekazał za niego tylko kilka składek, to jego polska emerytura wyniesie zapewne kilka lub kilkadziesiąt złotych.

Ilu Ukraińców pobiera minimalną emeryturę w Polsce?

Dane ZUS pokazują, że obecnie minimalną emeryturę mają 340 osoby czyli 0,08 wszystkich osób ubezpieczonych w Polsce pochodzenia ukraińskiego). Czy w przyszłości ta liczba będzie się zwiększać? Wszystko zależy od tego, czy Ukraińcy będą chcieli osiedlić się w Polsce na stałe i czy umożliwią im to polskie przepisy. Na razie według badań ankietowych zaledwie 11 proc. Ukraińców pracujących w Polsce chce pozostać w naszym kraju na stałe.

Dlaczego Polska podpisuje umowy dwustronne?

Przede wszystkim spowodowane to jest zwiększoną migracją pracowników. Wiele osób w ciągu swojego życia pracuje w kilku krajach, przy czym w żadnym z nich może nie nabyć uprawnień do emerytury. Dzięki umowom możliwe jest m.in. wzajemne zaliczanie stażu ubezpieczeniowego, a pracownik może wystąpić o emeryturę w jednym z tych państw i otrzymać świadczenie. Umowy nie dotyczą jednak tylko emerytur – koordynują one także reguły przyznawania rent, świadczeń chorobowych czy zasiłków dla bezrobotnych.

Dlaczego Ukraińcy do nas przyjeżdżają?

80 proc. Ukraińców przyjeżdżających do Polski jako najważniejszą motywację wskazuje zmianę kraju zamieszkania, czyli chęć opuszczenia Ukrainy. Tak wynika z badań firmy Personnel Service. Na brak normalnej pracy czy niskie zarobki na Ukrainie jako bezpośredni powód przyjazdu wskazuje jedynie 7 proc. W wyniku konfliktu na wschodzie Ukrainy wiele miejsc pracy zniknęło, zostawiając bez źródła utrzymania od kilku do nawet kilkunastu tysięcy pracowników. Około 5 proc. Ukraińców liczy przede wszystkim na to, że przyjazd do Polski pomoże rozwiązać ich problemy finansowe i rodzin. Kolejne 5 proc. wskazuje na względy polityczne – niestabilną sytuację gospodarczą i społeczną w kraju - wielu naszych wschodnich sąsiadów nie chce budować swojego życia i inwestować w miejscu, które nie zapewnia długofalowego poczucia bezpieczeństwa. Chcą rozwijać biznes. Część przyjeżdżających do nas Ukraińców myśli o tym, by w przyszłości otworzyć w Polsce biznes, np. kawiarnia czy restauracja. Z Ukrainy często wyjeżdżają ci najbardziej przedsiębiorczy, którzy mieli już do czynienia z biznesem. Zamiast inwestować siły, czas i pieniądze w rozwój firmy na Ukrainie, często woleliby zostać w Polsce.
- Ukraińcy chętnie przyjeżdżają do Polski, bo nasz kraj ma zdecydowanie wyższy poziom życia, lepsze perspektywy, możliwości rozwoju dla nich i ich rodzin. Są nam bliscy kulturowo i dobrze się czują w naszym kraju. Zachęcanie ich do pozostawania u nas dłużej jest korzystne także z perspektywy polskiego rynku pracy, który coraz bardziej konkuruje o kadrę z Ukrainy z gospodarkami Czech, Węgier, Słowaków czy Niemców. Prawie 100 proc. rodzimych przedsiębiorców lubi pracowników ze Wschodu, większość zatrudnia ich równie chętnie, co Polaków. Dlatego interesy obu stron są spójne - mówi Krzysztof Inglot, prezes zarządu Personnel Service, ekspert rynku pracy.

Czy cudzoziemcy „załatają” dziurę ZUS-u?

Polska, z uwagi na negatywne zjawiska demograficzne i na emigrację, od lat ma problem z deficytem w ZUS-ie. Składki od pracujących nie pokrywają wydatków oraz wypłat na emerytury. Obecnie luka pomiędzy dochodami a wydatkami ZUS wynosi 45 mld zł. Polska powoli staje się krajem imigracji zarobkowej, a nie jedynie, jak było do tej pory – emigracji zarobkowej. Czyli zaczyna do nas napływać coraz więcej cudzoziemców, którzy chcą pracować. Wielu ekonomistów w Polsce uważa, że należy w Polsce doprecyzować politykę migracyjną i przekształcać imigrację chwilową w osiedleńczą z uwagi na brak rąk do pracy na naszym rynku pracy i negatywne zjawisko starzenia się społeczeństwa. Według szacunków, tylko połowa Ukraińców pracuje w oparciu o regularną umowę o pracę, a to oznacza, ze zaledwie połowa wpłaca pełne składki do ZUS. ¾ Ukraińców zarabia około 2,5 tys. netto miesięcznie (według badania „Barometr Imigracji Zarobkowej” przeprowadzonego przez Personnel Service). Jak szacuje dr Paweł Wojciechowski, główny ekonomista ZUS, Ukraińcy odprowadzili do ZUS w 2018 r. około 4 mld zł, czyli 2,4 proc. wszystkich wpływów składkowych.

polecane: FLESZ: Polacy zadłużeni na miliardy. Robimy bezmyślne zakupy

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

30.06.2019 14:54:41

Czego piszecie kłamstwa. Jest 6 min. ukraińców. Zabierają pracę Polakom. my nie mamy z nimi żadnych szans na zatrudnienie, skoro ZUS, dopłaca do każdego ukraińca 1500. zł. kapitaliście u którego pracuje. Najpierw dajcie pracę Polakom, a dopiero w następnej kolejności sprowadzajcie morderców, którzy nas mordują, i mają większe prawa niż rdzenny Polak. A ci przy władzy niech ich sobie wezmą do Sejmu, a nie wypuszczają na ulice naszych miast.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie