Unia Europejska walczy z ingerencją z zewnątrz w eurowybory. Rosja coraz bardziej aktywna

Fot. Aneta Żurek / Polska Press / Gazeta Krakowska

Katarzyna Stańko

Unijna komórka do walki z dezinformacją ostrzega przed ingerencją z zewnątrz w kampanie wyborczą do Parlamentu Europejskiego. European External Action Service East Stratcom Task Force wskazuje na zagrożenie ze strony Rosji.

- Kreml jest coraz aktywniejszy - ostrzega urzędnik EEAS pragnący zachować anonimowość. - Negatywna narracja na temat UE i wyborów opiera się na kilku filarach: decyzje w UE podejmują tylko elity, Unia poddana jest dyktatowi USA, Parlament Europejski nie odgrywa żadnej konkretnej roli. Unia oskarżając Rosję odwraca uwagę od swoich własnych problemów. Rosja i rosyjskie boty wykorzystują każdą możliwą okazję do tworzenia katastroficznej wizji Europy po to, aby ja osłabić. Jest to strategia długofalowa - tłumaczy urzędnik EEAS.

EEAS w ostatnich swoich raportach analizuje m.in. co rosyjskojęzyczny internet pisał na temat pożaru katedry Notre Dame, wskazując na teorie spiskowe. - W sprawie próby otrucia Siergieja Skripala (były oficer rosyjskiego, który szpiegował dla Wielkiej Brytanii), odnotowaliśmy ponad 140 różnych narracji - wskazuje EEAS. - Rosyjska machina propagandowa bardzo dużo przekazów produkowała na temat wyborów na Ukrainie, przedstawiając naszego wschodniego sąsiada jako bananową republikę, gdzie proces wyborczy jest sterowany politycznie

Jednak najbardziej ewidentnymi przykładami ingerencji Kremala, według EEAS, sa wybory: we Włoszech w 2018 r (warto wspomnieć, że Sputnik, rosyjska tuba propagandowa jest drugim najpopularniejszym portalem zagranicznym we Włoszech), we Francji w 2017 r., w USA w 2016 r. oraz kampania brexitowa 2016 r. w Wielkiej Brytanii. - We wszystkich tych kampaniach mamy dowody na ingerencje rosyjskiej propagandy i dezinformacji – wyjaśnia EEAS. Dlaczego Rosja prowadzi takie działania? Chce osłabić Zachód i wzmocnić w ten sposób Rosję, pogłębić podziały, wpływać na decyzje polityczne , popierać prorosyjskich kandydatów, wprowadzać zamieszanie w Europie.

Typowym przykładem ingerowania w procesy demokratyczne były wybory we Francji. EEAS wskazuje na ataki hakerskie na sztab Emanuela Macrona, Macronleaks, czyli wyciek maili sztabowców prezydenta Francji, Macrongate, czyli zmyślone informacje na temat rzekomych zamorskich kontach Macrona. Zdaniem EEAS, Francja jednak poradziła sobie z kryzysem wokół kandydatury Macrona dzięki silnym instytucjom, szybkiej reakcji sztabowców prezydenta oraz świadomości francuskich obywateli oraz dziennikarzy.

EEAS został utworzony przez Radę Europejską w 2015 r. Dysponuje rocznym budżetem około miliona euro. Budżet komórki walczącej z dezinformacją ma zostać jednak powiększony do 3 mln.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie