Wzrost zachorowań na odrę w Polsce. Antyszczepionkowcy bagatelizują dane

fot. waldemar wylegalski/polska press

Katarzyna Stańko

Liczba osób chorujących w Polsce na odrę wzrosła ponad dwukrotnie w porównaniu z zeszłym rokiem. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego ostrzega, że przypadków odry w naszym kraju może być coraz więcej.

- W poprzednich latach odnotowywaliśmy średnio od 40 do 100 zachorowań na odrę, w tym roku mamy już ponad 140 zachorowań. To bardzo znaczący i niebezpieczny skok zwłaszcza w porównaniu z poprzednik rokiem, kiedy zachorowały tylko 63 osoby – mówi Agencji Informacyjnej Press prof. Bogumiła Litwińska z zakładu wirusologii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

W mediach społecznościowych pojawiły się informacje oraz komentarze przeciwników szczepień na temat "znikomej" liczby przypadków tej choroby w Polsce. Antyszczepionkowcy bagatelizując zagrożenie, cytując dane NIZP przekonują, że przypadków zachorowań jest mało, a odra jest chorobą dziecięcą i każdy powinien ją przejść. W 2012 r. na odrę zachorowało w Polsce 70 osób, w 2015 - 48. Prof. Litwińska nie zgadza się z taką interpretacją danych, a znaczący wzrost zachorowań w tym roku w porównaniu z zeszłym rokiem uważa za niebezpieczny. Jego przyczyny (poza obiektywnymi, jak napływ nieszczepionych osób chorujących na odrę m.in. z Ukrainy), widzi właśnie z rosnącym wpływem ruchów antyszczepionkowych i "hejtem, który te ruchy propagują w sieci". W tym roku już ponad 40 tys. osób odmówiło zaszczepienia swoich dzieci, w zeszłym roku było to około 30 tys. osób.

W czwartek sejmowa komisja zdrowia negatywnie zaopiniowała projekt Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach "STOP NOP" znoszący obowiązek szczepień. Zgodnie z projektem szczepienia miałyby być dobrowolne. W przypadku zagrożenia epidemicznego lub epidemii minister zdrowia, czy wojewoda mieliby możliwość doraźnego wprowadzenia obowiązku szczepień. Minister zdrowia Łukasz Szumowski i szefowa resortu rodziny Elżbieta Rafalska, krytykują pomysł zmiany przepisów.

Antyszczepionkowy twierdzą, że szczepienie dzieci często prowadzi do szeregu powikłań (Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych – NOP). Mogą one powodować autyzm i inne wady neurorozwojowe, a także paraliż czy śmierć łóżeczkową. Przyczyną NOP może być: działanie samej szczepionki (np. uczulenie na jej składnik), nieprawidłowe podanie szczepionki lub inny czynnik, przypadkowo występujący w tym samym czasie, co szczepienie. Odczyny poszczepienne mogą wystąpić natychmiast po szczepieniu albo po kilku dniach, a nawet tygodniach. Prof. Litwińska nie zgadza się z argumentacją antyszczepionkowców, przekonując, że szczepionki są bezpieczne, ich skład jest na bieżąco monitorowany przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego i nie ma żadnych dowodów naukowych potwierdzających istnienie zagrożenia dla zdrowia płynące ze szczepień.

Przed wprowadzeniem szczepień epidemie odry pojawiały się co 2-3 lata. W Polsce przed wprowadzeniem szczepień przeciw odrze (lata 1965-1974) liczba rejestrowanych przypadków wynosiła od 70 000 do 130 000. Podczas epidemii odnotowywano nawet do 200 tys.zachorowań.

Twierdzenia, że w Polsce nie ma przyrostu liczby zachorowań na odrę, nie są prawdziwe. W porównaniu z poprzednim rokiem liczba takich przypadków wzrosła ponaddwukrotnie. W poprzednich latach liczba osób, które zachorowały na odrę też była mniejsza niż w 2018 roku, który jeszcze się nie skończył.

Źródło: Demaskator24

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Więcej na temat:

Komentarze

4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na demaskator24@polskapress.pl

Masz materiał do sprawdzenia?

Prześlij do nas informacje, które weźmiemy pod lupę

Czytaj także

Polecane dla Ciebie